Elvis & Charlie

 








“Po telewizyjnym show “Aloha From Hawaii”, siedziałem w swoim pokoju
 kiedy Elvis zawołał mnie do siebie. Przez wiele tygodni byliśmy zajęci
 przygotowując ten wielki show - a byliśmy tak tym pochłonięci, że nie
 myśleliśmy jak duże może być to wydarzenie.


Jezu Chryste, robiliśmy koncerty od zawsze, ale ten był czymś wyjątkowym i
 kiedy mu o tym powiedziałem przyznał mi rację. Rozmawialiśmy prawie 
45 minut. Jedną rzecz jaką będę pamiętał do końca życia to, to - że
 Elvis nie powiedział “Ja to zrobiłem. ”tylko“ My to zrobiliśmy.
”Taki zawsze był mój przyjaciel !”

Charlie Hodge

 


 

 

Elvis & Charlie

 



JOHN KAVANEY

 

Charlie Hodge

 

John Kavaney : Kiedy i w jakich okolicznościach spotkałeś Elvisa ?

Charlie Hodge: Kiedy miałem 20 lat, występowałem w ogólnokrajowej telewizji w jednym numerze z “Quartet Foggy River Boys” - byłem solistą. W każdą sobotnią noc, Elvis oglądał nasze show. Nadawano go w sieci ABC i występowałem wraz z Red’em Faley, którego Elvis znał.

Kiedy wystąpiliśmy w Memphis, Elvis przyszedł za kulisy aby spotkać się z nim i tak doszło do poznania całego kwartetu. Niedługo po spotkaniu powołano nas do wojska.

Zostaliśmy wysłani do Fort Hood w Teksasie i razem tam przeszliśmy szkolenie. Elvis był około ¾ mili od miejsca gdzie ja stacjonowałem. Ja byłem w 15 kawalerii a on w czołgach i razem ćwiczyliśmy. 

Pewnego razu odwiedziłem go w jego kwaterze i przedstawiłem się, ale stwierdziłem, że nie przypomina sobie mnie. “Wyglądasz znajomo, ale nie mogę ciebie nigdzie umiejscowić -”powiedział. Kiedy powiedziałem, że byłem solistą w zespole w 'Quartet Foggy River Boys' - krzyknął : “Hej człowieku, w każdą sobotę oglądałem ciebie w telewizji. ” W tym czasie poznałem też George Klein’a i Alana Fortes’a.

Kiedy byliśmy już na statku w drodze do Niemiec, każdy żołnierz chciał mieć zdjęcie z Elvisem i naturalnie jego autograf. Aby uchronić Elvisa przed wielbicielami umieszczono go w kabinie sierżanta, gdzie mógł mieć względny spokój. Pewnego dnia Elvis zszedł na dół i zapytał czy mógłbym przenieść się do jego kabiny. Zgodziłem się chętnie i po uzgodnieniu z pierwszym oficerem przeniosłem się do niego. Urządzaliśmy sobie często przedstawienia. Elvis w tym czasie nie śpiewał – grał tylko na pianinie akompaniując chłopcom, którzy śpiewali - ale i tak każdy patrzył tylko na Elvisa a nie na tych co śpiewali. Powinno być z tego parę fotografii i dobrze byłoby je odnaleźć. Kiedy byliśmy sami w kabinie często śpiewaliśmy i wówczas po raz pierwszy zaśpiewaliśmy razem “His Hand In Mine”.  Znając tych samych ludzi, z tych samych sal koncertowych śpiewających gospel i country rozumie się, że znaliśmy te same piosenki.

J. K. : Jak wyglądało Graceland po twoim wprowadzeniu się tam ?

Ch. H. : Graceland to cudowne miejsce, byłem nim oczarowany. Ja zostałem kierownikiem grupy kiedy nie było Joe Esposito i wypisywałem i podpisywałem czeki. Miałem chłopaków do pomocy. Patrzyli na mnie jak na komedianta, bo cały czas żartowałem i traktowali mnie z przymrużeniem oka, więc przerzuciłem swoją funkcję na Bill’a Smith’a mówiąc : “Ty pilnuj chłopców, a ja będę pilnował interesów.” Jak widzisz lata w Graceland były bardzo szczęśliwe ...... one były fantastyczne. Spędziłem z Elvisem 18 cudownych lat i byliśmy prawdziwymi przyjaciółmi. Pracowałem także nad Elvsa głosem i byłem jedynym jego instruktorem jakiego kiedykolwiek miał, a w późniejszych latach pomagała mu Kathy Westmoreland.

J. K. : Czy to prawda, że czasami Elvis nie mógł wyciągnąć wysokiej nuty i że to ty ciągnąłeś za niego ?

Ch. H. : Kto ci o tym powiedział ? On mógł przy dobrych układach śpiewać w operze. Przecież wiesz jaką miał skalę głosu. On ciężko pracował aby ją stale powiększać.

J. K. : Czy możesz opowiedzieć o filmach Elvisa w których występowałeś ?

Ch. H. : Po pierwsze nie występowałem .... wyjechałem do Nevady z moim dobrym przyjacielem Jimmy Wakely, który był piosenkarzem i również dobrym przyjacielem Elvisa. Nie lubiłem siedzieć na planie przez cały dzień i nie mieć nic do roboty, więc wyjechałem żeby śpiewać i zarobić trochę pieniędzy pomimo, że Elvis wypłacał mi pensję - nawet wtedy, kiedy byłem z Jimmy.

 

Charlie Hodge


Po pewnym czasie odszedłem od Jimmy i wróciłem do
Elvisa, a było to przed "TV Comeback" i przed trasami koncertowymi. W jednym ujęciu w programie "TV Comeback" gram na pianinie a Elvis śpiewa .... to była próba przed nagraniem i nie było mikrofonów ... i kiedy udawałem Fats'a Domino nagle jeden został włączony i Elvis zaczął się śmiać i w konsekwencji tego ujęcie wycięto i zaczęto nagrywać następne, a ja zrobiłem to samo. Było to w tym momencie, kiedy na "TV Comeback" widzisz Elvisa jak ze śmiechu odrzuca głowę to tyłu.

J. K. : Czy posiadasz jakieś niepublikowane szczegóły dotyczące spotkania Elvsa z Beatlesami ?

Ch. H. : Nie, tam nie było kamer ani sprzętu nagrywającego. Spotkali się późnym wieczorem i było fantastycznie.

J. K. : Czy po jego odejściu odwiedzasz Graceland ?

Ch. H. : Bardzo rzadko ... to już nie jest mój dom. Byłem tam kiedyś z przyjaciółmi i oni w przeciwieństwie do mnie byli podekscytowani. Opowiadałem im o pomieszczeniach gdzie przebywałem i co robiłem w nich, ale było mi bardzo ciężko.

J. K. : Co myślisz, że dom jest otwarty dla publiczności ?

Ch. H. : Myślę że Elvis by to całkowicie zaaprobował, ponieważ powiedział mi, że pewnego dnia chciałby otworzyć pokój płytowy, aby fani mogli przyjść zobaczyć i posłuchać. Myślę też, że oni nigdy nie otworzą góry ..... to część Elvisa i będą chcieli ochronić tę prywatność.

Kiedy Lisa Marie i Priscilla przyjeżdżają dom jest zamknięty .... jedzą na górze kolacje i to miejsce zawsze traktują jak dom rodzinny.

 

Elvis & Charlie

 

J. K. : Czy śmierć Elvisa wstrząsnęła tobą, czy liczyłeś się z jego odejściem, czy było to dla ciebie zaskoczeniem ?

Ch. H. : Kiedy odszedł od nas byłem zszokowany ..... dla wszystkich był to całkowity szok .... ale chciałbym na ten temat nie rozmawiać i odrzucić go daleko za siebie .....

J. K. : Nie mam do ciebie o to pretensji. Co myślisz na temat spekulacji, że Elvis żyje ?

Ch. H. : Pat Bone powiedział, że nikt nie mógłby wyobrazić sobie starego Elvisa. Może Pan Bóg w swojej nieskończonej mądrości pozwolił nam widzieć wiecznie młodego Elvisa .... jest tak dużo kaset video na których jest Elvis, więc on nigdy nie zniknie z naszej pamięci. Trudno przekonać mnie, że on żyje ...... czy myślisz, że gdyby żył to ja byłbym dziś z tobą ? Elvis bardzo kochał swoich przyjaciół i chciałby chociaż jednego mieć przy sobie a przede wszystkim czy mógłby opuścić córkę, wyjechać i żyć gdzieś tam ..... nie, ona była jego chlubą.

 

Minne Mae, Priscilla, Lisa, Elvis and Charlie

 

J. K. : Czy masz częste kontakty z Lisą i Priscillą ?

Ch. H. : Kiedy rozmawiam z Priscillą, ona wie, że nasza rozmowa pozostanie między nami. Rozmawiamy na różne tematy i ona wie, że może być przy mnie sobą i zrelaksować się. Staram się dla niej znaleźć trochę kaset video i to wszystko co mogę powiedzieć.

J. K. : Czy wiele czasu zajęło ci przystosowanie się do nowego życia po odejściu Elvisa ?

Ch. H. : Nie wierzę żebym kiedykolwiek był w stanie całkowicie przystosować się. Był moim najlepszym przyjacielem i bratem ...... naprawdę byliśmy bliżsi sobie niż większość braci.

Jeśli o mnie chodzi, on mógł mówić do mnie jak do siebie samego.

J. K. : Czy nagrywaliście prywatnie dużo koncertów ?

Ch. H. : Nigdy nie sądziliśmy, że będą nagrywali koncert z próby na Hawajach.

Jak wiemy, Elvis przeprowadził setki koncertów i przeważnie utrwalane były na taśmie ..... Zajmował się tym Joe Esposito i mam pewność, że ma kopie .Elvis także polecał nagrywać każde show Parkerowi i Tomowi Dickin, więc są kopie z każdego koncertu. Istnieje taśma, na której jest Elvis, Red i ja. Elvis gra na pianinie, ja śpiewam wysokim tenorem, Elvis drugim .... byliśmy bardzo zadowoleni z siebie.

J. K . : Jak zostałeś wplątany w biograficzny film Elvisa?

Ch. H. : Po śmierci Elvisa przeżyłem wypadek samolotowy. Jeden z pasażerów był ranny ... nie pamiętam kto to był - wiem tylko że był jednym z członków grupy rockowej ... dobrze znany.

Na ich turnee był Dick Clark. Dick znał mnie , podszedł do mnie i poprosił o numer telefonu, aby móc się ze mną skontaktować w pewnej sprawie. Po pewnym czasie dał mi scenariusz filmu. Później scenariusz był znacznie zmieniony. Szukano kogoś kto by grał na pianinie podobnie jak Elvis. Znaleźli młodego chłopaka,  wspaniałego pianistę, który zagrał w czasie, kiedy mała Lisa wchodzi do Elvisa. Powiedziałem, że to nie brzmi tak jakby grał Elvis .... Elvis grał bardziej staccato, więc Felton Jarvis powiedział żebym ja zmienił pianistę. i kiedy Russell siedzi przy pianinie i “gra”, słyszycie mnie. Myślę, że film jest dobrze zrobiony i w dobrym guście. Nigdy nie przyłożę ręki do filmu oczerniającego Elvisa a tylko do takiego, który będzie miał klasę.

J. K. : Twoje video "The Elvis I Knew" jest interesujące i zawiera fragmenty nie publikowane, skąd one pochodzą i czy jest ich więcej ?

 

"The Elvis I Knew" - front "The Elvis I Knew" - back

 

Ch. H. : Jest ich bardo dużo ... fani zabierali kamery na koncerty chociaż na biletach widniało wyraźne ostrzeżenie, że każdy film będzie skonfiskowany. Wielu fanów bezinteresownie oddała mi swoje filmy, abym mógł wykorzystać je do mojego video za co jestem im bardzo wdzięczny.

Le Duff Dominique , Charlie Hodge , Marty Lacker & D. J. Fontana

 

J. K. : Napisałeś książkę i wydałeś video, czy masz jeszcze coś w planie ?

Ch. H. : Tak, mam kilka pomysłów. Chciałbym także zrobić turnee i zaprezentować muzykę gospel, ale też mam w głowie coś ciekawego ..... na razie nie zdradzę niczego ... muszę najpierw porozmawiać z kimś . Nieraz marzę aby móc być zahipnotyzowany i cofnąć się do przeszłości i wtedy kto wie ... może Elvis i ja bylibyśmy zupełnie nieznanymi ludźmi, ale nasza przyjaźń i tak by się zawiązała.

 

JOHN KAVANEY
Przekład: Marlena Bartczak

 
"Elvis Presley from Poland"


© EPFP 
opracowanie / compiled by
Andrzej Lipczynski






   Home | Discography | Filmography | TV Appearance | BMG News | FTD Label | Photo Gallery | Books | Links | Articles