“Jego Najświetniejsza Godzina”






   
  Historycy rock ‘n’ rolla i poważni recenzenci płytowi są zgodni , że Elvis osiągnął swój artystyczny szczyt w następujących okresach : na początku swoje kariery w Sun Studio, na większości płyt z lat 50-tych , w czasie sławnego comeback’u w roku 1968 i w znakomitych nagraniach z Memphis z 1969 . Ponadto pozwólcie powiedzieć , że jeżeli cenicie sobie ten głos , to otwórzcie swoje serca , duszę i uszy na najlepsze sesje nagraniowe prezentowane na kompakcie “ Elvis Is Back !” . Zanim zaprotestujecie , chcę żebyście przypomnieli sobie , że i “ Platinum” i “Artist of The Century” zawierają więcej tytułów z tych dwóch dni marca i kwietnia niż z okresu Sun i Memphis ’69 razem wziętych . Nadal był w tym czasie surowym artystą rock ’n’ rolla i dwa lata które spędził w wojsku , nie będąc w centrum zainteresowania , sprawiły , że jeszcze bardziej niecierpliwie chciał odzyskać swoją popularność . Ale był znacznie bardziej dojrzałym piosenkarzem , z nowym podejściem , który wkroczył do jednego z najbardziej wpływowych studiów nagrań na świecie z wysoko utalentowanymi i najbieglejszymi muzykami studyjnymi , z jakimi kiedykolwiek współpracował .

Wyobraź sobie , że jesteś jednym z pierwszych słuchaczy odtwarzających ten album , od razu po wydaniu go w 1960r. Otwierasz niezwykłą , ekskluzywną okładkę ,następnie .... widzisz zdjęcia żołnierza Presley’a w mundurze [ znajdują się także w nowym wydaniu] , wyciągasz wewnętrzne opakowanie z anonsami najnowszego albumu RCA z Perry Como , Harry Belafonte i Van Cliburn grającym koncert fortepianowy Czajkowskiego . Badasz tytuły piosenek [ srebrne litery na czarnym tle, klasycznie i stylowo ] . Z szacunkiem umieszczasz czarne , duże winylowe cudo na adapterze , z nadzieją opuszczasz rączkę na rowki . Musisz poczekać kilka sekund i ....Oto jest ! Majestatyczny wstęp pianisty Floyd’a Cramera do otwierającej “ Make Me Know It” pozbawia cię wszelkich wątpliwości i przenosi cię prosto do świata Otis’a Blackwell’a jak gdyby nic się nie zmieniło . Ale coś się zmieniło ! Dźwięk jest niezwykle bogaty i wyrazisty , odznacza się dbałością o detale .

Bill Porter , czarodziej dźwięku , zaczyna tu z Elvisem swoją karierę i tworzy najbardziej elegancki dźwięk jaki można sobie wyobrazić [Porter pracował nad dźwiękiem albumów Elvisa z Nashville przez następne trzy lata , dając nam podobne przeżycie przy słuchaniu takich albumów jak : “ His Hand In Mine” , “ Something For Everybody” i “ Pot Luck” podobnie jak i przy paru singlach tego okresu .] .

Po zwykłej rozgrzewce gospel , Elvis postanowił rozpocząć sesję nagraniową 20 marca 1960r piosenką “ Make Me Know It” . Minęło dwa lata od czasu kiedy ostatni raz śpiewał w studio . Wraz z nim byli Tom Parker , Steve Sholes z RCA i Chet Atkins . Łatwo wyobrazić sobie napięcie jakie musiało przenikać atmosferę . “ Make Me Know It” nie była łatwym wyborem numeru otwierającego , ale Elvis miał już super hity z pośród innych tytułów Otis’a Blackwell’a

[ “All Shoock Up” i “ Don’t Be Cruel” ] . Po 19-tej muzycy zajmują miejsca , Elvis jest skoncentrowany , spokojny ale i dynamiczny . Jego radość i entuzjazm z powodu powrotu są zaraźliwe . Odniósł już sukces w wielkim stylu i zdawał sobie sprawę , że powinien brzmieć podobnie jak wtedy , gdy jego uczucia eksplodowały , naturalnie miał na myśli swoje wcześniejsze nagrania . Po raz pierwszy Elvis nagrywa w stereo , o czym “dyskretnie” zasugerowano poprzez reklamę “ LIVING STEREO” .

Był to czas kiedy piosenki które oczywiście mogłyby być potencjalnymi singlami były tylko kawałkami z albumu. Ale Otis Blackwell , używający pseudonimu – John Daveport wiedział, że dostarcza coś dobrego i mimo że “ Fever” nie stała się singlem to stała się jednym z klasyków Presley’a wszech czasów . Tu przedstawia on z elektryzującym uczuciem tę samą piosenkę z której na swój sposób żartuje w “ Aloha From Hawaii” . Nagle wszedł w świat dorosłych , jest bardziej zainspirowany wersją Peggy Lee z 1958r. niż oryginałem Little Willie John’a z 1956r .

A kiedy wcześniej słyszeliśmy teksty Elvisa cechujące się cytatami z Szekspira ? [ Rzeczywiście trzy piosenki na tym wydaniu “ Elvis Is Back!” mają teksty inspirowane Szekspirem .] W porządku , jesteśmy w świecie dorosłych .

Z całym należnym rock ‘n’ rollowi szacunkiem , Bill Black nigdy nie zbliżył się do precyzji uderzeń basu Boba Moore’a . Moore zapewnia całą podstawę wspieraną tylko pstrykaniem palcami i perkusją Buddy Harmana a resztę pozostawia głosowi . Nie wiem , który przymiotnik zastosować : “zmysłowy” “erotyczny” , czy “ Seksowny” przez duże “ S” . Elvis był pewny siebie i w połączeniu w zwiewnym , surowym brzmieniu Billa Portera tworzą nastrój , jeden z najgorętszych jaki Elvis kiedykolwiek przekazał . Parny......uwodzicielski ..... intymny ..... Czy jest coś lepszego niż to ?

Niektórzy uważają , że Elvis nie śpiewał dużo podczas swej 2-letniej służby , ale dojrzałość , którą słyszymy w tych kawałkach odkrywa piosenkarza , który nie tylko panuje nad swoim głosem , ale także systematycznie pracował nad swoim wokalem . W ciągu wielu ostatnich lat mieliśmy możliwość słyszeć niektóre z tych “wojskowych” domowych nagrań . Na “ Golden Celebration” słyszymy jego interpretacje “ Solider Boy” z repertuaru Four Fellows z 1955, która po prostu musiała być włączona do “ Elvis Is Back!” . Nie przypadkowo w poprzednim roku Elvis nagrał prywatnie

“It’s Now Or Never” , która ukazała się na “Platinum” jako “ There’s No Tomorrow” .

Elvis sprowadził do studia nawet Charlie Hodge’a , swojego wokalnego partnera z Niemiec , aby nagrać niezwykle harmonijny duet do nowej wersji “ I Will Be Home Again” - Golden Gate Quartet

Jak wiemy Hodge miał swój udział w legendzie Elvisa aż do końca [i nadal ma] , i brał udział w duetach na scenie w latach 70-tych . Tutaj dwaj kumple z wojska występują jak dwa słowiki w idealne harmonii i za wyjątkiem jednej linijki dzielą się rolą solisty jakby to była swego rodzaju męska wersja The Everly Brothers . I jakby chcieli podkreślić źródło pomysłu , słyszymy bezbłędnie brzmienie gitary Elvisa będącej częścią akompaniamentu . “ Elvis Is Back !” jest wypełniony po brzegi ciekawymi numerami . Elvis wybrał je spośród ulubionych z własnej kolekcji płytowej .

I znów jest zainspirowany przez jednego ze swoich idoli, Clyde McPhatter z The Drifters, tak jak wcześniej w nagraniu “ White Christmas” . Tym razem bierze “ Such Night” i prezentuje nieskończenie mocniejszą interpretacją niż The Difters . Tak mocną , że wersja Johnnie Ray’a odchodzi w zapomnienie . Super silny Elvis dotyka całego rejestru emocji : wymagający macho, słodki jak miód i przymilny ale zawsze z błyskiem w oku . Rzadko ktoś robi tak dużo przez tak niewiele . Elvis jest "“napędzany” przez piekielny pęd akompaniamentu , który brzmi bardzo dynamicznie . A Elvis naprawdę sugestywnie przekazuje chłopcom jaka była ta szczególna noc !

Robi grymasy , kołysze po swojemu , jęczy , skręca się i sprawia , że nawet dość konserwatywni

The Jordanaires robią to samo . Kiedy zbliżają się do punktu kulminacyjnego perkusiści ,Fontana i Harman kompletnie szaleją waląc w instrumenty . [Hej – co tu się dzieje ?] , a piosenkarz wygłasza ostatnie słowo w wybuchu zachwytu po momencie orgazmu i tak rodzi się ostateczna wersja

“ Such A Night” . Ten utwór znalazł drogę na listy przebojów jako singiel . Tu Elvis prezentuje swój największy urok . Czy nie zauważyliście jak ostro kontrastowy jest ten utwór w porównaniu z “Ferver” ? Tu poczucie humoru i seksualna energia łączą się w idealnej harmonii. Okay, rozumiemy, ten człowiek musiał naprawdę przeżyć taką noc .

Ben Weisman jest kompozytorem wielu świetnych numerów , które nagrał Elvis . Może pochwalić się 57 nagraniami i nawet jeśli nie wszystkie są warte tego by się nimi szczycić , to człowiek z jego doświadczeniem powinien myśleć taktycznie – w tym przypadku np. gdy zauważył , że Elvisowi spodobała się “ One Night” , napisał potem nową piosenkę , bardzo zbliżoną do tamtej ,

“ It Feels So Right” , z bluesową i ultra – hipowa aranżacją . Elvis nie tylko złapał przynętę , ale połknął haczyk , linkę i spławik . “Przestroił” swój głos na 1957 r. , wskrzesił chrapliwą jak papier ścierny technikę wokalu , którą stosował przy “ Jailhouse Rock” i ....otrzymaliśmy “One Night” . Rezultat wspaniały , a Wisman zyskał jeszcze jeden punkt . Poza tym wszystkim jest on człowiekiem , który wynajmował ludzi takich jak Otis Blackwell , Phil Spector i James Burton gdy produkował demo dla Elvisa . Wspaniałe taktyczne myślenie ! Wisman “ odpowiada” także za piękną balladę

“Fame and Fortune”. Była pierwszym singlem Presley’a wydanym po wyjściu z wojska , a także pierwszym wydanym w stereo . Na “Elvis Is Back !” znalazła się jako bonus track [ jeden z sześciu ] i udowadnia dlaczego słuchacze , którzy ponad wszystko przekładają dźwięk , szeregują ją jako szczytową w karierze Elvisa . Ray Walker bas z The Jordanaires wraz z Buddy Harman’em są wysunięci na pierwszy plan . Hank Garland na elektryczne gitarze basowej i Bob Moore na basie grają unisono osiągając w rezultacie charakterystyczny dla Nashville bogaty efekt .

Po dwóch wersetach do Floyd’a Cramer’a grającego na pianinie przyłącza się Harman z nowymi rytmicznymi riffami . Gitarzysta Scotty Moore dokłada kilka riffów gitarowych , tyle ile trzeba , żeby wciągnąć The Jordanaires w linię melodyczną , dając piosenkarzowi właściwe nasilenie do końca refrenu . Cała kompozycja jest oparta na wyjątkowo dobrze skonstruowanym dźwięku , wybornie ukształtowanym przez Portera . Kiedy Elvis robi wdech w ostatnim wersie między “ I know that I’d” i “ have nothing” , jest tak blisko , że można usłyszeć jego oddech . [Billu Porterze , kocham cię !]

Ten tekst był odpowiedni dla Elvisa pod koniec jego kariery, ale to już jest inna historia .

“Fame and Fortune” ukazała talent Elvisa w kierunku śpiewania ballad , wyszlifowany do perfekcji w następnych latach . Ta piosenka i “ The Thrill of Your Love” są tymi , w których Elvis i

Floyd Cramer najbardziej zbliżyli się do stylu gospel . W tych dwóch utworach Elvis obnaża swoją duszę , a jego interpretacja jest o mile odległa od wcześniejszych dość niezdarnych prób oddania sprawiedliwości balladom takim jak “ I’m Counting On You” czy “First in Line” .

I “ Fame and Fortune” i “ The Thrill of Your Love” dają nam przedsmak tego czego możemy oczekiwać od klasycznych ballad lat 60-tych .

“The Girl of My Best Friend” jest jeszcze jedną piosenką , która ma wszelkie dane ku temu , aby być przebojowym singlem [ znajdowała się na listach przebojów w 1960 i 1976 r.] a dość lekka melodia utworu “ Girl Next Door Went A-Walking” może być jako swego rodzaju ukłon w stosunku do długoletniego kolegi z zespołu Scotty Moore’a . Kompozytor piosenki , Thomas Wayne brat Johnny Cash’a był długoletnim gitarzystą Luther’a Perkins’a , nagrywał dla Scotty Fernwood’a i oczywiście przeżył życiowy wstrząs , kiedy Moor’e namówił Elvisa do nagrania jedne z jego kompozycji . Wyobraźcie sobie bardziej prymitywny dźwięk , pokolorujcie go podmuchem waltorni Dixielandu i już łatwo jest zaakceptować fakt , że “ Dirty , Dirty Feeling” została napisana do filmu “King Crole” . Utwór został napisany przez Jerry Leiber’a i Mike Stoller’a , którzy razem z Chuck Berry’m byli najbardziej wpływowymi kompozytorami tej epoki . Ci dwaj odegrali szczególną rolę w tworzeniu wysokiej jakości kompozycji rock’n’rollowych dla Elvisa , wliczając w to utwory do trzech jego filmów z lat 50-tych . Spółka Presley - Parker stawała się teraz coraz bardziej zainteresowana zmuszaniem kompozytorów do przenoszenia części tantiemów na ich własną działalność wydawniczą i Leber i Stoler stawali się zmęczeni takim manipulacyjnym traktowaniem.

Mieli innych pierwszej klasy artystów R&B i czuli, że nadszedł właściwy czas żeby zakończyć tak głębokie zaangażowanie w Elvisa właśnie po “ Dirty, Dirty Feeling” . Jeśli planujecie odwiedzić Nowy Jork , Londyn, czy inną stolicę sprawdźcie czy musical Leiber’a i Stoller’a “ Smokey Joe’s Cafe” nadal idzie . Show cechuje wirtualna parada tych dwóch hitów . Elvis nadal lubił te młodzieńcze piosenki i często przekartkowywał “ Leiber – Stoller Songbook” . Ta książka była źródłem , z którego korzystał okazjonalnie , żeby dodać nieco pikanterii do przyszłych nagrań włącznie z “ Little Egypt” i “ Girls! , Girls! , Girls!” –The Coasters , “Fools Fall In Love” – The Drifters , “ Bossa Nova Baby” - The Clovers i “You’re The Boss” i “ Saved” LaVern Baker’a .

Tylko raz jeszcze pozwolono Elvisowi nagrać singiel Leibera – Stollera , napisany specjalnie dla niego, ale zapewne dlatego, że współautorem “ She’s Not You” był Doc Pomus .

Pomus [ po spółce Leiber – Stoller ] i Mort Shuman pełnili obecnie rolę producentów hitów .

Ich presleyowski debiut “ A Mess of Blues” także ukazał się na tym wydaniu “ Elvis Is Back !” .

Elvisowi oczywiście spodobała się piosenka , jej język i humor a to dało Pomusowi i Shumanowi świetny start jako najlepszych autorów piosenek Elvisa na parę lat .

Jeden z pozostałych bonusów “ Stuck On You” jest uznany jako singiel z największą ilością zamówień jeszcze przed ukazaniem się w sprzedaży . Ze swoim nawiązaniem do “All Shook Up” sporą ilością komunałów i wabików łatwo rozpoznawalnych był bezpiecznym kawałkiem do wydania jako pierwszy singiel sesji i torował drogę daleko bardziej ciekawym singlom , które miały być wydane później .

Jeśli porównacie “ I Gotta Know” z oryginalnym nagraniem Cliff Richard’a z poprzedniego roku z albumu “ Cliff Sings” zrozumiecie jak wykorzystywali ci studyjni muzycy najmniejszą okazję .

Oczywiście , to prosta piosenka i Cliff Richard traktuje ją prosto , pozwala swojemu zespołowi

The Shadows akompaniować sobie bez pauz i dynamizmu . To nie jest zła wersja , ale załoga z Nashville, która nagrywała to mniej niż 10 minut , naprawdę wie jak twórczo do tego podejść . Dodali dramatyczne pauzy z ciężkim pogłosem pod koniec każdego wersu a w refrenie słyszymy Elvisa z Gordon Stoker z The Jordanaires. Na pierwszy plan wysuwa się bas Ray’a Walkers’a , który w ostatnich dwóch wersach snuje się wokół aksamitnego wokalu Króla jak jedwabnik . Tak właśnie chłopcy potrafili grać i to z tak przekonującym zaangażowaniem i talentem , że nawet tak banalna piosenka jak ta może osiągnąć ponadczasową jakość .

“ Like A Baby” , numer zmarłego ostatnio Jesse Stone’a pasuje do serii jego klasyków : “Money Honey” , “ Shake Rattle And Roll” i “ Down In The Alley” , poza tym przygotowuje nas do wielkiego finału tego oryginalnego albumu i tej magicznej całonocnej sesji . Wieczór , ranek i następny dzień - w studio . Była 6 rano 4 kwietnia 1960r. Nowy dzień pracy i nowy grafik oczekiwał artystów przez kilka godzin , ale Elvis był na posterunku i po prostu pracował . Bierze swoją gitarę

Gibsona J – 200 i kończy swoją noc w studio prawdziwym chicagowskim bluesem Lowell’a Fulsona “Reconsider Baby” , piosenką , którą już nagrał w Sun Studio z Million Dollar Quartet w 1956r. Chociaż Elvis śpiewa teraz głębokim odprężonym głosem to wciąż produkuje surowe dźwięki, które pasują do wielkomiejskiego bluesa . To jedno z jego najlepszych nagrań i kiedy słuchamy go , rozumiemy, dlaczego tak wielu profesjonalnych muzyków nazywa go najlepszym białym interpretatorem bluesa . Boots Randolph tego ranka w pocie czoła piszę historie rocka swoją solówką na saksofonie .Tylko bogowie wiedzą jak ten sam wokalista , który zaledwie kilka godzin temu nagrał “ Are You Lonsome Tonight” może nagrać coś tak krańcowo różnego . Na tej scenie

Elvis Presley, wokalista , był kameleonem , który potrafił całkowicie zmienić swoje barwy jeśli czuł , że tego się od niego wymaga . Było to prawie tak jakby ten człowiek chciał powiedzieć całemu światu : “ Słuchajcie ! Ja naprawdę potrafię zaśpiewać wszystko !” . Stworzył te nagrania w ciągu zaledwie dwóch dni : 20 marca i 3 kwietnia 1960r. Nikt wcześniej nie słyszał go tak śpiewającego , może za wyjątkiem jego samego , w jego wyobraźni . Głos z tego albumu , który wciąga cię , obiecuje, że jest w stanie zrobić wszystko i słyszymy ,że ta obietnica jest w pełni wypełniona .

Wspominaliśmy dwie pozycje “mini – operowe ” : “ Are You Lonsome Tonight” i “ It’s Now Or Never” , które znajdują się wśród najlepiej sprzedających się singli w historii . Pierwsza z nich była trzy razy nominowana do Grammy Awards .

“ Elvis Is Back !” zawiera różnorodne gatunki muzyki i jest doskonałym albumem mimo ,że nie są tu reprezentowane dwa z najbardziej znaczących źródeł jego inspiracji , country i gospel .

Krótko mówiąc możemy stwierdzić z całą pewnością , że to musiała być :

“Jego Najświetniejsza Godzina”





"His Finest Hour" - Eigil Berg
Źródł . Elvis – Today.
Tłumaczenie : Marlena Bartczak




"ELVIS IS BACK!"
07863-67737-2 | May 1999

Stuck On You; Fame And Fortune; Make Me Know It; Fever; The Girl Of My Best Friend; I Will Be Home Again; Dirty,Dirty Feeling; Thrill Of Your Love; Soldier Boy; Such A Night; It Feels So Right; The Girl Next Door Went A'Walking; Like A Baby; Reconsider Baby; Are You Lonesome Tonight; I Gotta Know; It's Now Or Never; A Mess Of Blues;




Sesja studyjna dla RCA - RCA Studio B, Nashville
20 - 21 marzec 1960 r.

l2wb 0081-n/a MAKE ME KNOW IT 20/3 LSP 2231
l2wb 0082-15 SOLDIER BOY 20/3 LSP 2231
l2wb 0083-03 STUCK ON YOU 21/3 47-7740
l2wb 0084-14/13/15 FAME AND FORTUNE 21/3 47-7740
l2wb 0085-05 A MESS OF BLUES 21/3 47-7777
l2wb 0086-n/a IT FEELS SO RIGHT 21/3 LSP 2231

Guitar: Scotty Moore
Guitar: Elvis Presley
Bass: Bob Moore
Electric Bass: Hank Garland
Drums: D.J.Fontana
Drums: Buddy Harman
Piano: Floyd Cramer
Vocals: The Jordanaires


Sesja studyjna dla RCA - RCA Studio B, Nashville
3 - 4 kwiecień 1960r.

l2wb 0098-04 FEVER 03/4 LSP 2231
l2wb 0099-06 LIKE A BABY 03/4 LSP 2231
l2wb 0100-04 IT'S NOW OR NEVER 03/4 47-7777
l2wb 0101-n/a THE GIRL OF MY BEST FRIEND 04/4 LSP 2231
l2wb 0102-n/a DIRTY, DIRTY FEELING 04/4 LSP 2231
l2wb 0103-n/a THRILL OF YOUR LOVE 04/4 LSP 2231
l2wb 0104-02 I GOTTA KNOW 04/4 47-7810
l2wb 0105-04 SUCH A NIGHT 04/4 LSP 2231
l2wb 0106-05 ARE YOU LONESOME TONIGHT? 04/4 47-7810
l2wb 0107-n/a GIRL NEXT DOOR WENT A'WALKING 04/4 LSP 2231
l2wb 0108-n/a I WILL BE HOME AGAIN 04/4 LSP 2231
l2wb 0109-n/a RECONSIDER BABY 04/4 LSP 2231

Guitar: Scotty Moore
Guitar: Hank Garland
Guitar: Elvis Presley
Bass: Bob Moore
Drums: D.J.Fontana
Drums: Buddy Harman
Piano: Floyd Cramer
Sax: Boots Randolph
Vocals: The Jordanaires
Vocals: Charlie Hodge (0108)

"ELVIS IS BACK!" - Dyskografia - RCA LSP/LPM-2231 - 04/1960

 


 




© EPFP 
opracowanie / compiled by
Andrzej Lipczynski




ELVIS PRESLEY FROM POLAND


This site is best viewed at 800 x 600 Resolution