TCB
   
   
   
 






WYWIAD Z GLENNEM D. HARDINEM



.



Na swej stronie internetowej Virgin Net przeprowadził wywiad z Glennem D. Hardinem. Sądzimy, iż jego przeczytanie sprawi Wam przyjemność, choćby dlatego, że nie ma zbyt wielu dostępnych wywiadów z członkami dawnego zespołu Elvisa.
Ci z Was, którzy odwiedzają puby po prostu dlatego, by zobaczyć naśladowców Elvisa lub zamawiają stoliki w restauracjach związanych z jego imieniem i muzyką przeżywają prawdziwą ucztę duchową. W tym miesiącu macie okazję spotkania z najnowszą technologią, umożliwjającą "występy" Elvisa. Z materiału zdjęciowego przedstawiającego Króla występującego w Las Vegas i na Hawajach, technicy usuneli podkład instrumentalny i wokalny, zostawiając jedynie jego głos i obraz. Promotorzy reaktywowali również zespół Elvisa z lat 70. - Taking Care Of Business - oraz piosenkarzy tworzących tło wokalne. Podczas gdy Elvis kroczy dumnie, wykonuje ruchy karate oraz śpiewa na potężnym filmowym ekranie, zespół gra na żywo wraz z 16 - osobową orkiestrą. Tak więc Elvis stał się spełnionym wreszcie pragnieniem i marzeniem, mając okazję po raz pierwszy odbyć trasę koncertową po Europie. Dwa lata temu zapełnił do ostatniego miejsca Wembley Arena, stając się wydarzeniem dnia. Obecnie show odbywa trasę obejmującą Birmingham, Manchester, Newcastle, Glasgow, Belfast i Dublin.
Virgin Net spotkała weterana grupy TCB, pianistę Glenna D. Hardina.


Glen, grałeś w zespole Taking Care Of Business przez sześć lat. Jakie jest Twoje najbardziej ulubione wspomnienie z tego okresu?

"Mam wiele wspomnień z tamtych lat, lecz historia, którą zawsze lubię opowiadać wiąże się z pewnym naszym wyjściem w kierunku hałdy węgla. Szliśmy razem z Elvisem i powiedziałem mu, że ze wszystkich jego piosenek najbardziej podoba mi się "Falling In Love With You". W czasie koncertu odwrócił się do mnie i powiedział : 'Glen, zagraj akord C'. Następnie zwrócił się do publiczności i oświadczył : 'To dedykuję mojemu kumplowi, Glenowi' ".

Musiałeś bardzo martwić się pogarszającym się stanem zdrowia Elvisa. Czy z perspektywy czasu uważasz, że mogłeś bardziej mu pomóc?

"Cała ta sprawa z lekami stała się problemem po moim odejściu z zespołu. Nie ma nic, co mógłbym dodać do tego, co już powiedziano czy napisano, lecz w tamtym czasie nie mogłem zrobić niczego. Wokół Elvisa było wielu ludzi, którzy mogli i powinni mu pomóc. Jako muzyk, musiałem zachować pewien profesjonalny dystans. Nie mogłem ingerować w jego życie osobiste, więc kiedy wszystkie te sprawy się nasiliły, odszedłem z zespołu. To było w maju 1976 r.".

Twój zespół nie grał razem od r. 1976. W jaki sposób Stig [Edgren - producent show, przyp. tłum.] przekonał Cię, by go reaktywować?

"Stig wiedział, że jedynym sposobem stworzenia tego show jest ponowne połączenie rzeczywistego zespołu i po prostu zapytał, ile to będzie kosztować. Zdecydowaliśmy się wystąpić na próbę w Memphis, z okazji 20. rocznicy śmierci Elvisa. Po tym wydarzeniu byliśmy przygotowani do wyruszenia na trasę".

Glenn D. Hardin

Jak wpływa na stan emocjonalny obraz Elvisa na tym dużym górnym ekranie?

"Początkowo było to bardzo dziwne i poruszające z uwagi na swoją realność, lecz teraz pzyzwyczailyśmy się do tego, dla nas jest to po prostu kolejna impreza, niezależnie od reakcji publiczności. Wciąż porusza oglądanie fanów i tego, w jaki sposób to na nich działa".
"Ludzie mają wszystkie rodzaje różnych reakcji. Masz tych, którzy podchodzą do frontowej strony sceny ze łzami w oczach oraz innych, tych, którzy po prostu wrzeszczą ze swoich miejsc. Lecz na końcu wszyscy dają nam owację na stojąco".

To nie może być dla Ciebie identyczne z normalną imprezą. Jakie główne wyzwanie stawia gra z obrazem video?

"Gdy stracisz świadomość, że wszystko toczy się bez ciebie, musisz mocno stać na nogach przez cały czas, dosłownie każdą sekundę, bo nie możesz opuścić ani jednej nuty".




Virgin Net spotkał także producenta programu, Stiga Edgrena, stojącego za całością przedsięwzięcia. Do jego innych poważnych osiągnięć należały m.in. inauguracja prezydentury Billa Clintona oraz msza papieska w Nowym Jorku.


Stig, kiedy zrodził się pomysł przygotowania tego show?

"Graceland Estate [Elvis Presley Enterprices, kierowane przez Priscillę i Lisę Marie Presley] zwróciło się do mnie z prośbą bym podjął się produkcji tego show. Zrobiłem coś podobnego wcześniej, gdy Natalie Cole występowała na koncercie i wykonała duet z prezentowanym na ekranie obrazem swego ojca, Nat King Cole'a".
"Nigdy nie widziałem Elvisa na koncercie. Zobaczyłem go po raz pierwszy, gdy przeglądałem te taśmy, dzięki którym uświadomiłem sobie, jakim był unikalnym i niezwykłym wykonawcą oraz zdałem sobie sprawę z tego, że to mogłoby rzeczywiście zadziałać.

To nowe tournée zawiera piosenki nigdy wcześniej nie prezentowane podczas tego show - "Are You Lonesome Tonight?", "That's Alright Mama" i "Blue Suede Shoes". To jedne z głównych utworów Elvisa. Dlaczego tak długo zwlekano z włączeniem ich do programu?

Dopiero ostatnio odnależliśmy materiał zdjęciowy! Czy - ściślej rzecz biorąc - wytwórnia filmowa dopiero ostatnio odnalazła skrzynię z materiałem, który nie wszedł do koncertowych filmów Elvisa. Mieliśmy wcześniej sfilmowane te piosenki, lecz doszliśmy do wniosku, że jakość tych fragmentów filmowych nie nadaje się do wykorzystania ich na ogromnym ekranie".

 




Interview Glenn D. Hardin - ElvisNews.com
(About his "The concert" experiences)

Glenn D. Hardin




© EPFP 
compiled by
Andrzej Lipczynski
e-mail
elvisal@kki.pl