RCA
Victor / BMG - 07863 67469 2
4-Compact Disc Set (1997)
Nazywanie Elvisa jedną z ikon kulturowych to umniejszanie jego wartości
i znaczenia. Jest on bowiem ikoną szczególną. Dwadzieścia lat po śmierci
- odszedł na zawsze 16. sierpnia 1977 roku - Elvis jest nie tylko niewytłumaczalnym
fenomenem w świecie otaczających nas dźwięków. Jego nie mające
precedensu osiągnięcia wciąż stanowią probierz artystycznego sukcesu.
“PLATINUM - A LIFE IN MUSIC” to kronika wybitnej kariery Elvisa
Presleya (1954-1977), pisana z jedynej w swoim rodzaju perspektywy. Zestaw
obejmuje 100 wykonań, z których 77 ukazuje się po raz pierwszy. Ten
niepowtarzalny, historyczny przegląd ukazuje jego rozwój jako artysty
oraz akcentuje sposób, w jaki muzyka Elvisa zawsze powraca do źródeł
swej niezmiennej wartości.
Celem tego zestawu nie jest powielenie wcześniejszych wydań
retrospektywnych, lecz ich uzupełnienie. PLATINUM wykracza poza ramy i
zakres nagrań wzorcowych i dokumentuje nieocenione osiągnięcia muzyczne
odnoszącego największe na świecie sukcesy artysty, jakiego zna przemysł
płytowy.
Program telewizyjny
"Elvis", który utrwalił się w powszechnej świadomości jako
" '68 Comeback Special ", był jednym z najbardziej niezwykłych
przypadków odrodzenia się kariery artystycznej, jakie zna historia
muzyki pop. Gdy szuka się porównań, na myśl przychodzi jedynie
wznowienie kariery przez Ala Jolsona w końcowym okresie jego życia, czy
też może ponowne pojawienie się na muzycznej scenie wokalisty country,
Jerry'ego Lee Lewisa, który powrócił na estradę zaledwie miesiąc
przed emisją programu Presleya.
Największy atut "Elvisa" stanowił fakt, że nie był on
kolejnym powieleniem banalnych programów, jakim z łatwością mógł się
stać i nie zawierał żadnych "tanich" chwytów oraz nie przemyślanych
elementów, które mogłyby obniżyć jego wartość. Była to pełna
sentymentu podróż w przeszłość, a zarazem - może przede wszystkim -
spojrzenie w przyszłość, stanowiące zapowiedż tego, co miało się
dopiero rozpocząć.
Segmenty retrospektywne Elvis wykonał w sposób określany obecnie jako
"unplugged", nie korzystając z gitary elektrycznej. Siedział
otoczony kręgiem swych przyjaciół, podobnie jak często czynił to w
domu, łącząc z łatwością i wdziękiem swe hity z utworami, które od
lat należały do jego ulubionych. Na początku możemy usłyszeć dwa
niedawno odnalezione nagrania Elvisa, próbującego w swej garderobie
przed rejestracją programu. Tak się złożyło, że producent, Steve
Binder, miał okazję przechodzić obok, podczas gdy Elvis i jego świta
odpoczywali po długim dniu prób i wszystko wskazuje na to, że to właśnie
owe próby nasunęły Binderowi pomysł włączenia do programu
nieoficjalnego segmentu " na siedząco " ( " sit down
" segment ).
"Tiger Man" był bluesem, nagranym po raz pierwszy w studiu SUN
w r. 1953 przez Rufusa Thomasa. Być może to właśnie Sam Phillips dał
kopię tego nagrania Elvisowi już w r. 1954 czy 1955, mając nadzieję -
czy wręcz oczekując - że Elvis zarejestruje swą własną wersję.
"Burns" to spontanicznie używany pseudonim samego Phillipsa.
Wszystko wskazuje na to, że - podobnie jak w przypadku "Hound
Dog" - Elvis starał się zrekompensować i zatuszować wszelkie
braki i płycizny tekstu przez podniesienie temperatury wykonania.
"I Got A Woman" to oczywiście piosenka, z którą Elvis próbował
się zmierzyć już w studiu SUN, a póżniej nagrał ją na swej
pierwszej sesji dla RCA.
3. When My
Blue Moon Turns To Gold Again
(Sullivan/Walker)
4. Trying To
Get To You
(McCoy/Singleton)
Te dwa nie publikowane nigdy wcześniej wykonania pochodzą z pierwszego z
dwóch shows "na siedząco". Elvis nagrał "Trying To Get
To You" na krótko przed opuszczeniem studia SUN. Przeróbka tego
utworu, przeznaczonego dla grupy wokalnej i przez nią zarejestrowana po
raz pierwszy, jest wartą szczególnego podkreślenia ilustracją
gigantycznego kroku naprzód, dokonanego przez Elvisa w ciągu mniej więcej
roku.
W prezentowanej tutaj wersji, Elvis jeszcze bardziej wydobywa i podkreśla
walory emocjonalne tej piosenki. Krwawiące serce nigdy nie sprawiało wrażenia
bardziej zranionego. "When My Blue Moon Turns To Gold Again"
stanowiła muzyczną deklarację ludzkiej nadziei w okresie Wielkiego
Kryzysu. Utwór ten nagrany został po raz pierwszy przez duet Wiley &
Dene, a następnie przypomniany przez Elvisa w r. 1956.
Zawiera on dwa wersy, które Elvis zawsze zapominał. Opuszczając je,
zmuszony był powtarzać kolejne dwa, które na szczęście miał głęboko
zakodowane w pamięci. W wykonaniu tym powraca na plan pierwszy czysta,
niczym niezmącona radość z tworzenia muzyki. Odnosi się wrażenie, że
w swych hollywoodzkich czasach Elvis ją zagubił, a teraz odnalazł na
nowo.
5. If I Can
Dream (W.
Earl Brown)
Wydaje się, że ów specjalny program telewizyjny miał stanowić
znacznie więcej niż tylko podsumowanie wcześniejszego dorobku
artystycznego i prezentację starych hitów. Elvis poszukiwał nowych
utworów, najlepszych, jakie mógł znależć na muzycznym rynku, a w
okresie burzliwego i pełnego wydarzeń lata 1968 r.
"If I Can Dream" sprawiała wrażenie imponującej deklaracji
wiary i nadzieii rodzącej się pomimo, a równocześnie w ślad za
zamachami dokonanymi na osobach Roberta Keneddy'ego i Martina Luthera
Kinga. Podczas oglądania powtórek, Elvis przyrzekł sobie, że już
nigdy nie nagra utworu oraz nie nakręci filmu sprzecznego z tym, w co sam
wierzył.
6. In The
Ghetto
(Scott "Mac" Davis)
7. Suspicious
Minds (Mark
James)
8. Power Of
My Love
(Giant/Baum/Kaye)
Sesje, które odbyły się w Memphis w r. 1969, stały się przedmiotem
analizy i komentarzy już w momencie, gdy "In The Ghetto" i
"Suspicious Minds" ukazały się po raz pierwszy. Mac Davis, wówczas
jeden z najbardziej zbuntowanych, a zarazem pełnych spleenu młodych twórców
piosenek, pisał utwory do dwóch ostatnich filmów Elvisa oraz do jego
specjalnego programu telewizyjnego.
"In The Ghetto" nie była piosenką stworzoną na zamówienie,
specjalnie dla Elvisa, ponieważ unikał on zawsze jakichkolwiek
wypowiedzi na tematy społeczno - polityczne. Było to wezwanie do działania,
a zarazem utwór, przed wykonaniem którego biała supergwiazda, zarabiająca
miliony, powinna się dobrze zastanowić, analizując wszystkie
"za" i "przeciw". Powinno to być bowiem wykonanie
protekcjonalne, nawet obrażliwe. Jednakże Elvis dał w sposób jasny i
wyrażny do zrozumienia, że pragnie zaśpiewać tę właśnie piosenkę.
Nie oddalił się on bowiem na zbyt wielką odległość od ubogiej części
miasta, a jego autentyczne współczucie znacznie przewyższało pozorną
niestosowność.
Triumfalny powrót został przypieczętowany wykonaniem "Suspicious
Minds". Nagrany bez szczególnego powodzenia przez kompozytora, Marka
Jamesa, utwór ten stał się jednym z najbardziej pamiętnych wykonań w
całej karierze Elvisa. Pod pewnymi względami, jego talent aktorski
znajdował swój najlepszy wyraz w jego piosenkach, a tutaj mamy przejmująco
nakreślony portret mężczyzny beznadziejnie rozdartego pomiędzy miłością
a paranoją. 1. listopada 1969 r. utwór ten pojawił się na szczytach
list przebojów.Był to pierwszy hit nr 1 Elvisa od czasu "Good Luck
Charm", nagranego siedem i pół roku wcześniej.
9. Baby What
You Want Me To Do
(J. Reed)
10. Words
(R., B. & M. Gibb)
11. Johnny
B. Goode
(Chuck Berry)
Elvis otworzył swój inauguracyjny sezon w Las Vegas nocą 31. lipca 1969
r. Był to jego pierwszy występ przed żywą publicznością od 25. marca
1961 r. , a zarazem pierwszy z 1126 koncertów, jakie miał dać przed swą
tragiczną śmiercią 16. sierpnia 1977 r.
Jego granicząca wręcz z zachwytem radość związana z ponownym
pojawieniem się przed publicznością była oczywista i widoczna dla każdego.
Recenzje były entuzjastyczne. Pobite zostały również wszelkie rekordy
frekwencji.
Publiczności zgromadzonej w studiu telewizyjnym podczas nagrywania "
'68 Comeback Special" ogromnie podobał się stary utwór bluesowy
Jimmy'ego Reeda, "Baby What You Want Me To Do" , więc Elvis
zdecydował się na wykonanie go w Vegas. Czasami naśladował wersję
orginalną tak dokładnie, że zmianie ulegała zaledwie jedna nuta bądż
jeden oddech, przy innych okazjach proponował całkowitą wręcz
reinterpretację, łącząc frazy w sposób charakterystyczny dla kilku
artystów, wykonujących ten utwór przed nim lub po nim. W prezentowanej
tutaj wersji, w sposób błyskotliwy przekształca przepełniony wyrażną
niechęcią utwór bluesowy w hałaśliwą piosenkę rockabilly.
"Words" to pozbawione wszelkiej ornamentacji odtworzenie hitu
grupy Bee Gees, natomiast "Johnny B. Goode" była oczywiście
nieśmiertelnym hymnem Chucka Berry'ego do samego siebie (Chuck urodził
się na Goode Street w St. Louis). Jaems Burton, pochodzący z Louisiany -
podobnie jak Johnny B. Goode - miał szansę odkurzenia improwizowanych
wstawek Chucka Berry'ego.
12. Release
Me
(Miller/Yount/Williams)
13. See See
Rider
(Arrangement:Elvis Presley)
14. The
Wonder Of You
(Baker Knight)
W sierpniu 1969 r. Elvis nagrał album "live", a jego sukces
zachęcił Colonela do podjęcia ponownej próby podczas kolejnego sezonu
Elvisa w Las Vegas, w styczniu i lutym 1970 r.
Z koncepcją ponownej pracy wiązała się konieczność znalezienia przez
Elvisa kilku nowych piosenek. Elvis zaplanował próbę na popołudnie 18.
lutego, tuż po przybyciu ciężarówek RCA. Jedną z piosenek, które
wydobył ze swego relikwiarza, była "The Wonder Of You". Została
ona napisana przez Bakera Knighta, który był najbardziej znany jako twórca
klasyków Ricka Nelsona z lat 50. W r. 1959, a następnie 1964, była
przebojem Raya Petersona. Z pełnego namiętności i pasji wykonania
Elvisa przebija orginalny, wiktoriański sentyment.
Nagranie "live" tego utworu zostało wydane na singlu, który
dotarł do American Top 10, podczas gdy w Anglii był przebojem nr 1.
"See See Rider" to stary utwór bluesowy, będący lamentem
porzuconej kobiety. Wykonując go, Elvis przyspieszył tempo, całkowicie
i bez wysiłku panując nad głosem, gubiąc przy tym pierwotne przesłanie
zawarte w piosence i całkowicie ją przerabiając. Prawie na pewno pamiętał
przebojowe nagranie "Release Me", dokonane w r. 1954 przez Raya
Price'a, lecz inspirację dla niego stanowiło wykonanie Engelberta
Humperdincka, którego własną wersję prezentował na koncertach.
Napisana przez Eddie'go Millera, współautora "After Loving
You", w r. 1970 była prawdopodobnie zbyt mało popularna, chociaż
Elvis zauważył, że jego publiczność lubiła wykonywane przez niego
piosenki z repertuaru innych wykonawców - im bardziej popularne, tym
lepiej.
15. The
Sound Of Your Cry
(Giant/Baum/Kaye)
16. You
Don't Have To Say You Love Me
(Wickham/Napier/Donaggio/Pallavicini)
17. Funny
How Time Slips Away
(Willie Nelson)
Na początku czerwca 1970 r. Elvis pojechał do Nashville i - po pięciu
nocach - opuścił studio nagraniowe z 35. nowymi piosenkami.
Team, złożony z Billa Gianta, Bernie Bauma i Florence Kaye, pisał co
prawda na zamówienie utwory do filmów Elvisa, lecz tak naprawdę był o
wiele lepszym zespołem twórczym, niż sugerowały niektóre z jego
nowych dokonań. "The Sound Of Your Cry" miała być utworem
tytułowym kolejnego singla, lecz ostatecznie umieszczona została na
stronie B. Jej miejsce na stronie A zajęła "It's Only Love".
"You Don't Have To Say Love You", włoska piosenka z angielskim
tekstem, była w r. 1966 wielkim przebojem Dusty Spriengfield. Elvis nadał
jej charakter melodramatyczny i chociaż od czasu, gdy nagranie Dusty
znalazło się w Top 5 Billboardu upłynęły zaledwie 4 lata,
jego wersja dotarła do 11. pozycji na listach.
Piosenka Willie Nelsona, "Funny How Time Slips Away",
przeznaczona była na ELVIS COUNTRY, najwyżej ceniony album Elvisa z lat
70.
Przedstawił on na nim po raz kolejny swą własną koncepcję
interpretacji muzyki country i nie tylko pokazał, jak ewoluowała ona od
r. 1954, lecz również udowodnił, że jego fenomenalny talent, wyjątkowe
"ucho" i umiejętność słuchania piosenek w sposób całkowicie
odmienny od innych wykonawców pozostały wciąż jego cechą
charakterystyczną i niezmienną.
18. I Washed
My Hands In Muddy Water
(Joe Babcock)
19. I Was
The One
(Schroeder/De Metrius/Blair/Pepper)
20. Cattle
Call (Tex
Owens)
21. Baby,
Let's Play House
(Arthur Gunter)
22. Don't (Leiber/Stoller)
23. Money
Honey (Jesse
Stone)
24. What'd I
Say (Ray
Charles)
Podczas odbywających się w Las Vegas prób do filmu "That's The Way
It Is", Elvis ponownie wrócił do swych starych hitów i zaczął
definiować swoje podejście do nowego materiału muzycznego. Zrelaksowany
i swobodny, spróbował ze średnim skutkiem przypomnieć sobie słowa
kilku swych wcześniejszych nagrań, pozostawiając nas z nieodpartym wrażeniem,
że miał do odrobienia znacznie więcej zadania domowego niż członkowie
towarzyszącego mu zespołu. Dla rozgrzewki, próbował pochodzący z r.
1965 hit country Stonewella Jacksona, "I Washed My Hands In Muddy
Water", piosenkę, która rozrosła się do rozmiarów małego
"jam session". Elvis sprawiał wrażenie wyrażnie szczęśliwego,
pozwalając muzykom znależć właściwy rytm i kontynuować zabawę.
James Burton urodził się chyba, by grać w tym tempie i ten właśnie
rodzaj muzyki. Sama piosenka była dziełem tworzącego tło wokalne dla
Marty Robbinsa, Joe Babcocka, który póżniej śpiewał również na
kilku sesjach Elvisa.
Po zmierzeniu się z "I Was The One", utworem ze swej pierwszej
sesji nagraniowej dla RCA, Elvis zaczął nucić urywek "Cattle
Call", a następnie przeszedł do "Baby, Let's Play House".
Zaśpiewał orginalną linijkę tekstu : "you may get religion baby,
but you don't be nobody's fool", lecz - podobnie jak w r. 1955 - powrócił
do słów : "you may get a pink Cadillac, but don't you nobody's
fool".
Te próbne taśmy pokazują nam, w jaki sposób Elvis podchodził do swego
zespołu. Pragnął, by jego członkowie byli swobodni i rozlużnieni,
lecz równocześnie sygnalizował dokładnie, jaki kształt chciał nadać
piosence.
Przechowywał w swej głowie utwory, jak w grającej szafie, próbując
jeden za drugim. Co jest O.K.? Co trzeba zmienić?
Który utwór pasuje, a który nie?
25. Bridge Over Troubled Water (Paul Simon)
"Bridge Over Troubled Water" duetu Simon & Garfunkel dopiero
co opuścił 1. pozycję na listach najlepiej sprzedających się albumów
i singli, gdy Elvis nagrał go w Nashville, w czerwcu 1970 r. W sierpniu
wykonywał go na koncertach w hotelu "International" w Las
Vegas. Jest rzeczą jasną i oczywistą dla każdego, że nie tylko lubił
tę piosenkę, lecz także doceniał w pełni jej potencjał dramatyczny.
Wydaje się, że jest to naturalne chyba i możliwie najlepsze
podsumowanie prezentowanego obecnie zestawu.