Trwający dwie i pół godziny dokumentalny film
“Biography” o producencie / właścicielu Sun
Records Samie Phillipsie , zwanym człowiekiem , który
odkrył rock ’n’ rolla miał swoją premierę na
specjalnym czwartkowym pokazie w Orpheum w Memphis i będzie
emitowany w TV A & E (USA)
18 czerwca o godzinie19-ej.
Go
Memphis | June 12, 2000
Premiera
A & E “ Biography” w Orpheum
Około 1100 osób
przybyło do Orpheum aby obejrzeć film przedstawiający
Phillipsa , którego słynne Sun Studio z pomocą zdolnych
muzyków tworzyło trwałą muzykę bluesową ,country i rock
’n’ rolla od Howlin’ Wolf , Rufus’a Thomas’a ,
B.B.Kinga , Jonny Cash’a do Elvisa , osobę uważaną za najważniejsze
odkrycie Phillipsa .
“ Dobrze , że
film nie dał się zmontować tak , aby mógł się dopasować w
godzinne okienko programu A & E” – powiedział autor
Robert Gordon na spotkaniu przed pokazem .
“ Naukowców ,
historyków , lekarzy upychają w jedną godzinę , ale osiągnięcia
Sama są tak wspaniałe , że potrzeba było dwóch godzin .
Prezes Memphis
Convention & Visitors Bureau - Kevin Kane powiedział :
“Jako ojciec rock ‘n’ rolla Sam Phillips uosabia to
wszystko , co jest duchem tego miasta .” i wręczył
Phillipsowi nagrodę Spirit of Memphis od miasta i hrabstwa .
Kane powiedział również , że jest przekonany , że film
dokumentalny , do którego scenariusz napisał biograf
Presley’a , Peter Guralnick a narratorem jest producent /
aktor Billy Bob Thornton , ostatecznie doprowadzi do powstania
fabularnego filmu o Phillipsie . Na historię własnego miasta
jak i na wiele muzycznych postaci , widownia reagowała
entuzjastycznym aplauzem . Przed projekcją odbyły się występy
, które obnażały minione lata zarówno przed artystami jak i
fanami . Z ramienia Sun wystąpił Jim Dickinson . The Jesters
wykonali “ Cadillac Man” a przed Billy Lee Riley , który
przedstawił składankę takich swoich klasyków z Sun jak
“Flying Sacers Rock’n’ Roll” i “Red Hod” , wystąpił
Warren Smith ze swoim “Rock ‘n’ Roll Ruby” . Ike Turner
wykonał jego tzw. “punkt zwrotny” , czyli utwór często
uważany za pierwszy rock 'n' roll'owy – “Rocket 88” .
Następnie scena przeszła w ręce Jerry Lee Lewis’a , który
runął w swój rockowy kawałek niesławy – “ Whole Lotta
Shakin’ Goin’ On”. Koncert kończy Johnny Bragg utworem
“ Just Walkin’ In The Rain” w wersji a’capella a nagrał
go w Sun wraz z Prisonaires .
Za kulisami ,
Reba Russell podsumowuje wieczór : “ Sam był ważną częścią
życia każdego muzyka w Tennessee . Nie sądzę , że byłby tu
ten cały cyrk na temat Memphis gdyby nie łączyło się to z
Samem .
Go Memphis.
“
We Flat – ass changed the world ”
Jakson
Baker / The Memphis Flyer
.
Sam Phillips ,
“Bóg-Ojciec” muzyki popularnej , w nowej A & E
biografii przedstawiony jest w taki sposób w jaki mu się on
należał . Niektórzy uważają , że Nowa Era rozpoczęła się
wraz z Samem Phillipsem i że wszystkie muzyczne a nawet więcej
, wszystkie kulturalne wydarzenia przed nim powinny być ku jego
czci datowane - Przed Samem . Tego samego zdania jest krytyk
muzyczny – Dave Marsh .
Kiedyś Florencja
, Alabama - teraz Memphis ,Tennessee pracuje nad wielkimi
zmianami w XX wieku .
Według Sally
Willburn , jego osobistej i długoletniej sekretarki “ Tą
zmianą był Sam Phillips”
Phillips ma
obecnie 77 lat . Podobny do lwa , rudobrody , ciągle wyglądający
wystarczająco młodo aby móc sugerować , że musiał zawrzeć
pakt z diabłem , gdzieś tam , w ciągu pełnych zmagań lat ,
albo też można powiedzieć , że jego układ mieści się
gdzieś na drugim krańcu teologicznych spraw . Istnieje słynna
rozmowa odbyta w Sun Records , dostępna na kasecie pirackiej,
podczas której doradza niechętnie nastawionemu z powodu wiary
i strachu przed Bogiem Jerry’emu Lee Lewis’owi , aby odłożył
na bok swoje przekonania i złe przeczucia i nagrał “ Great
Balls of Fire” , i właśnie ten utwór stał się jednym z
najlepszych Killera .
Obcując z ludźmi
dobrymi i złymi , można dotrzeć do nich w ten sam sposób , w
jaki docierał Chrystus – stwierdza Sam . Legendarny już
producent opowiada o swojej luizjańskiej grupie podopiecznych ,
wychowanych na gospel , tak jak kuzyn Lewis’a , kaznodzieja ,
Jimmy Swaggart .
“ Mr Phillips ,
Zmiłuj się!” – buntuje się młody człowiek , kiedy ten
zmusza go do wysiłku , ale w końcu jeszcze raz wykonuje
piosenkę i robi to dobrze . Kiedyś, Bob Dylan , jeden z najbliższych
przyjaciół i wielbicieli Phillipsa podczas spotkania w
rezydencji producenta , kiedy omawiał zrobienie kilku nagrań z
Samem , w pewnym momencie zwrócił się do niego mówiąc :
“Ty musisz służyć komuś – albo Panu , albo diabłu .”
Równie dobrze mogliby to być obaj naraz , szczególnie jeśli
, podobnie jak Sam Phillis głęboko wierzysz , że jesteś
geniuszem , matkującym zdeterminowanym ludziom , dla których
rock ‘n’ roll jest sztuką.
W latach 50-tych
był teleturniej i ostatnie pytanie kończyło się na $ 64 000
(poprzednik dzisiejszych “ Milionerów”) . Takie pytanie jak
“Człowiek zwany Samem” , było ignorowane przez współzawodników
na korzyść śmiertelnie poważnych kategorii jak : Historia ,
Baseball ,Sztuka itp.
Dzisiaj taka
kategoria nie byłaby żartem , bo jest to człowiek który osiągnął
ten rodzaj sławy , który w pełni usprawiedliwia ją.
W tym miesiącu w
niedzielę18 czerwca telewizja kablowa o godzinie 19 –tej
wyemituje specjalny program zatytułowany : “ Sam Phillips: Człowiek
Który Odkrył Rock ‘n’ Rolla” . Wcześniej , program
napisany przez sławnego historyka muzyki Peter’a
Guralnick’a , komentowany przez aktora Billy Bob’a
Thorton’a a reżyserowany przez Morgana Neville oceniała
publiczność w Memphis podczas oficjalnej premiery w Orpheum .
Miejsce premiery
było odpowiednie , gdyż jak syn Sama – Knox Phillips ,
nieustannie podkreśla , Sam Phillips ma wiele wspólnego ze
swoim “adoptowanym” miastem jakim jest Memphis .
Phillips-senior
przede wszystkim unika zbędnych fanaberii i zdąża prosto do
celu .
W wywiadzie związanym
z biografią A & E mówi : “ Szanowałem każdego biednego
człowieka , jego wiarę i filozofie prawdziwą czy błędną słodką
czy gorzką . Nienawidzę kłamstw ani na mój temat , ani na
temat kogokolwiek innego . Prawdę mówiąc , przypuszczałem,
że otrzymam nieco więcej kopniaków niż otrzymałem .”
Kiedyś Sam
otrzymał właśnie coś , co przypominało kopniaka : Rufus
Thomas , ten sam , który dał wytwórni Sama we wczesnych
latach 50-tych pierwszy , znaczący przebój R & B
“Bearcat” , narzeka na fakt ,że po tym jak Phillips odsłonił
przed światem Elvisa Presley’a w 1954r. , zdawał się być
skoncentrowany na dziele rozwijania białej muzyki , i jak
postrzegał to Thomas , zaniedbywał swoją wcześniejszą “
stajnię” czarnych muzyków ( do której zaliczali się oprócz
Thomas’a tacy muzycy jak B.B. King , Howlin’ Wolf , Ike
Turner i Little Milton) .
“ On się nas
po prostu pozbył” – mówi Thomas .
Wcale się nie
pozbył , wiedział już , że ci artyści wymykają się z jego
sieci , ponieważ wabiły ich do siebie inne wytwórnie (jak to
zrobili bracia Chess z Chicago z gigantem bluesa Howlin’
Wolfem) .
Sun w rzeczywistości
była utworzona dla miejscowych talentów . Po przełamaniu
przez Elvisa stereotypów w muzyce , dla Sama Phillipsa stała
się koniecznością kontynuacja tego na co otwierała się świadomość
narodowa , czyli na “rockabilly” a była to jedna z
pierwszych nazw jaką nadał świat temu amalgamatowi muzyki
czarnej i białej biedoty .
Phillips jest
trochę urażony opinią Thomas’a jak mówi w wywiadzie : “
Rufus nie wiedział , że moim celem , główną sprawą było
zdobyć więcej możliwości grania muzyki czarnych artystów .
Trzeba wziąć pod uwagę , że wtedy nie było stacji radiowych
na każdym rogu ulicy .”
W jakimś
momencie człowiek , którego pochodzenie z nizin społecznych
umożliwiło mu otwarcie się na muzykę czarnej biedoty i czarną
muzykę kościelną (przytoczenie z filmu) , zaczął szukać
białego wzoru .
“ Próbowałem
znaleźć białego człowieka – słyszeliście to już 5000
razy , który potrafiłby śpiewać z takim samym uczuciem , ale
nie próbował tych ludzi naśladować To byłby dowcip.
Szczerze wierzę, że nie zrobilibyśmy tego z nikim co zrobiliśmy
z Elvisem - zrobiliśmy wyłom w murze i jestem przekonany , że
gdybyśmy tego nie zrobili , nadal mielibyśmy segregację w
muzyce .”
I w społeczeństwie
także - podejrzewa Phillips . Po czym protestuje – “ Nie
chcę , żeby ludzie myśleli , że robiłem to wszystko jako
dobry samarytanin .” Ale zauważa , że jego własna praca
jako muzycznego pioniera zbiega się w czasie “ z dobrą robotą
jaką wykonywał Matin Luther King .”
A efekt miał
wymiar nie tylko ogólnonarodowy : “ Z tego małego , liczącego
250 mln ludzi kraju zmieniliśmy świat .”
Jak podsumowano w
filmie , Phillips przyjechał tu z Florencji pod koniec lat
40-tych , podłapał pracę w radiu WREC gdzie wśród innych
obowiązków , kierował działem technicznym dla audycji Big
Band , które były nadawane z dachu The Peabody . Ted Weems .
Tommy i Jimmy Dorsey . - Dla nich urządził wszystko i jeśli
wydaje ci się , że słyszysz swingujący dźwięk na tamtych płytach
Sun Records , a nawet w jednej z późniejszych piosenek np. w
“ Lonely Weekends” Charlie’go Richa , to prawdopodobnie
pochodzi on stąd .
Jako dziecko w
Alabamie Sam Phillips , grał niemal na każdym instrumencie :
puzonie , saksofonie , bębnach itd., w szkole średniej
dominował swoją energią , poświęceniem i siłą swojej
osobowości .
“ Zorganizowałem
mały zespół poza 72-osobowym biorącym udział w różnych
uroczystościach .” – wspomina . Słowny potok unoszący się
odrywa i niesie fragmenty pamięci . “Założyliśmy chór ,
kiedy byłem przewodniczący 11 klasy . Mieliśmy ludzi z East
Florence , którzy nie mieli pieniędzy aby kupić sobie
odpowiedniego stroju . Sprzedawałem czasopisma , biłem się z
panem Rogers’m , moim nauczycielem , musiałem rzucić szkołę
po 11 klasie . Ci ludzie czuli się tak jakby byli kimś! Byliśmy
zawsze tak cholernie biedni , że nie da się opowiedzieć .”
Realia życia
biednych ludzi , wśród których dorastał , czarnych i białych
były “ obrazem czterowymiarowym a nie trój .” Znaczącą
częścią tego czwartego wymiaru był dźwięk . “ O dźwięk
i radio będę walczył z każdym .” ( Biograf Guralnick
sugeruje , że gdy Sam Phillips mówi o dźwięku , ma na myśli
nie tylko muzykę , ale wiatr , ptaki , szum samochodów –
wszystkie dźwięki.)
“ Z muzyką można
obejść cały świat . W muzyce jest tak wiele rozmaitości ,
jest to najcudowniejsza rzecz jaką znalazłem przy całym moim
doświadczeniu w handlu muzyką .”
W biografii jest
zdanie , całkiem jakby rodem z Felliniego , w którym brodaty ,
poważnie patrzący Phillips jest pokazany w drodze powrotnej do
rodzinnej Alabamy , zwracający się do obecnych członków
swojego starego szkolnego zespołu . Mówi im , że nigdy nie
osiągnęliby satysfakcji , gdyby nie podążali za swoimi
marzeniami , a ty zastanawiasz się czy pełne szacunku
dzieciaki zdają sobie sprawę jak dosłownie siedzący przed
nimi mężczyzna rozumie to .
Jest tu oczywisty
element entuzjazmu , któremu musi się poddać każdy artysta ,
który z nim współpracuje . Po kilku latach pracy w radio WREC
, otworzył serwis z muzycznymi usługami przy 706 Union , obecnie
miejsce kultu pielgrzymów Elvisa i pozostałych , którzy co
roku napływają do Memphis w poszukiwaniu Źródła , tak jak
to kiedyś robili chcący być piosenkarzami albo muzykami.
“ Wiedząc jak
byli biedni i jak biedny byłem ja , nikt , moim zdaniem nie
zrobił w pewien sposób więcej niż ja - często
psychologicznie , upewniając ich , że coś osiągnęli .
Jednej rzeczy nigdy nie zrobiłem , nigdy nie zlekceważyłem człowieka
, który przyszedł tam na przesłuchanie . Nie jednego, przeklętego
centa płacili mi zanim podpisaliśmy kontrakt i odbyliśmy sesję
.Bóg nie stworzył nas doskonałymi bo inaczej nie byłoby bałaganu
z Adamem , Ewą i jabłkiem . Jestem uczciwy , a parę rzeczy
rzutuje na to , co wy uważacie za bycie szczerym .”
Dla Phillipsa
szczerym był sposób w jaki Jerry Lee Lewis używał pianina
dla głośnego wyrażania myśli , za każdym razem w inny sposób
; szczerość była w głębi jaką dostrzegł w niezgrabnym ,
zawsze troskliwym Chesterze Arturze “Howlin’ Wolf” Burnet
; była to prosta , pobrzękująca szczerość tria Johnny
Cash’a . Było to dziwne , niewytłumaczalne zobowiązanie
samego Phillipsa, który we wczesnych latach 50-tych dwukrotnie
doprowadził się do załamania nerwowego , terapii wstrząsowej
, pracując całą dobę na okrągło , sypiając dwie , może
cztery godziny na dobę i próbując jednocześnie wywiązać się
z zobowiązań wobec WREC i wprowadzić na rynek swoje studio.
“ Co miesiąc ,
nie pamiętam jak długo to trwało , musiałem stawiać czoło
IRS – wspomina Sam .
“ Nie byłem w
stanie zaoszczędzić pieniędzy , ale nie okłamywałem ich na
temat tego co posiadam . Ten ciągle mi groził . Jedynie co mogłem
im dać , to dopiero co skompletowane wyposażenie studia . Inny
(IRS) facet patrzył na mój kościsty tyłek i na mnie
kompletnie wyczerpanego i widział , że byłem prawdopodobnie
najbardziej przygnębionym człowiekiem , jakiego kiedykolwiek
widział , a ja , młody człowiek , powinienem być beztroski i
szczęśliwy i nie mieć tego wszystkiego na głowie.
‘Słuchajcie’
– powiedział im – ‘jeśli zamkniemy tego młodego człowieka
, nigdy nie dostaniemy pieniędzy , jeśli pozwolimy mu działać
, wierzę , że je dostaniemy.’ Nie minęło 6 miesięcy , gdy
pojawiła się “ My Baby Love Me” i “ Mystery Train”
Juniora Parker’a . Boże , jak bardzo mi to pomogło i w ciągu
roku byłem w stanie odrobić zaległości . Facet zrezygnował
z wzywania mnie . Bardzo mi współczuł .”
Kuszące jest
stwierdzenie , że historia Phillipsa jest podobna do historii
Elvisa , którego dużo starszy Sam (Elvis miał wówczas 18 lat
a Phillips 30) znalazł żyjącego w ubóstwie i zapomnieniu i
pomógł mu wejść w sławę , pieniądze i wielki świat , ale
historia Phillipsa skończyła się bardziej szczęśliwie i
zbliżona jest także do historii wszystkich pozostałych artystów
, który wychował : Charlie Rich , Jerry Lee Lewis , Carl
Perkins , Johnny Cash , Roy Orbinson , B.B. King , Wolf , Little
Milton , Ike Turner , Junior Parker i wielu innych .
Jednak , Dave
Marsh w swojej książce “Elvis” jest innego zdania i
przeistoczył Sama w “arystokratę” . Nie był nim . Jego
pochodzenie było tak niskie jak wielu z nich . I oni szukali go
a nie on ich . Elvis odnalazł go , po ukończeniu szkoły ,
pewnego letniego dnia 1953 , jadąc ciężarówką ujrzał szyld
- “ Nagrywamy Wszystko / W każdym Czasie / Wszędzie” i
wszedł . Na wstępie oznajmił , że chce nagrać urodzinową płytę
dla matki (urodziny były za 6 miesięcy) i nagrał dość
“piskliwą” choć czysto zaśpiewaną wersję “ My
Happiness” .
Studio Sun była
wytwórnią płytową , o której na przemian myślał jako o
sposobie na zrobienie prawdziwych pieniędzy albo jako misji ,
którą przysiągł sobie wypełnić nawet za darmo , Elvis próbował
połączyć to jedno z drugimi w końcu to zrobił . Nadeszły
Wielkie Czasy .
Teraz jest już
powszechnie znana historia jak to Sam umieścił młody talent
razem ze Scotty’m i Billem i czekał aż znajdą nowe
brzmienie , które dzięki spontaniczności Elvisa zostało
przez niego wydobyte z blues‘a - utworu Artura Crudup’a
zatytułowanego “ That’s All Right” .
Przeobraża
“czarną” muzykę nadając swoim utworom nowy styl , przykładem
tego może być jego szybka wersja “ Blue Moon of Kentucky”
o której Sam w swojej biografii mówi , że musiała dla
wielbicieli jej kompozytora Billa Monroe , brzmieć bardzo “
brutalnie” .To co wyszło dzięki tym “wygłupom” i
przeobrażeniom , rozumie się , było hybrydą złożoną z różnorakich
ludowych źródeł czyli – Rock ‘n’ Rollem .
Nawet jeśli
wymowa dokumentu A & E jest jasna co do tego , kto jest twórcą
współczesnej muzyki świeckiej , człowiekiem , który
przekształcił ziemię w pewien rodzaj pulsującej ekstazy , to
nie jest tak całkiem jasne , kto zrobił pierwszy ruch w
sprawie zrealizowania filmu dokumentalnego ku czci Sama
Phillipsa . Myślę , że byli to : producent Jerry Schilling ,
od urodzenia mieszkający w Memphis , weteran muzycznych wojen a
obecnie prezes Memphis and Shelby County Comission ; pisarz
Guralnick, (którego książki o muzyce soul i blues , tak jak i
ostatnie dwie pozycje o Elvisie : “ Last Train To Memphis” i
“ Careless Love” są już klasykami)] i starszy syn
Phillipsa , Knox – odważny i oddany człowiek , który pokonał
chorobę nowotworową i dzielnie przeżył tragiczną stratę (w
ubiegłym roku) córki i pozostał jakimś cudem ucieleśnieniem
pozytywnego myślenia .
Żaden z nich nie
próbuje przypisać sobie chwały (w istocie , wszyscy podkreślają
zespołowy aspekt tego pomysłu) , ale każdy z nich stara się
odtworzyć własny udział wystarczająco głęboko , żeby mieć
prawo do tego zaszczytu .
Guralnick był
zainteresowany takim projektem odkąd napisał parę lat temu
“Lost Higway”, książkę , która koncentruje się na podróżach
amerykańskich muzyków , a kończy się rozdziałem poświęconym
Samowi Phillipsowi . “ Czułem , że to co wyrażał , to były
pryncypia życia – indywidualność , próba wydobycia z każdego
z kim pracował wszystkiego co w nim najlepsze” Chociaż
Guralnick jest bardzo sympatyczny i z łatwością potrafi się
wtopić w dowolny rodzaj towarzystwa , jest on również sam w
sobie artystą – przynamniej w kwestii bycia archetypowym
samotnikiem w pisaniu książek metodą większości autorów ,
w samotności w odosobnieniu . Pracując z innymi , żeby
zrealizować biografię Sama Phillipsa na video , zdecydował się
na rywalizację z nimi w kwestii swojego tematu .
“ Zespołowa
praca była pouczającym doświadczeniem . Próbowałem wykonywać
ją w duchu metod realizacyjnych Sama – w duchu prawdy , bez
ukrywania czegokolwiek , zgodnie z rzeczywistością . Sam nigdy
nie wykonywał perfekcyjnych sesji , bo hołduje zasadzie
zdawania się na element przypadkowości . Biografia
odzwierciedla osiągnięcia Sama . Używaliśmy ręcznej kamery
i kręciliśmy wszystko na żywo . Było tu wiele z niedoskonałej
rzeczywistości .”
Rzeczywiście
wyglądało to tak , jakby filmowano samego mistrza przy pracy.
W wywiadzie i na filmie Phillips przytoczył przykład rozmowy
telefonicznej w studio podczas nagrywania “ Love My Baby”
Juniora Parkera (druga strona płyty “ Mystery Train”). Słabe
pobrzękiwanie telefonu w pobliżu zaserwował jako idealną
korelację z zawodzącą tęsknotą Parkera w jego inspirowanym
skocznym bluesowym numerze (szybkość, tępo poprzedziło późniejszą
pracę Elvisa , Scotty Moor’a i Billy Blacka) .
W dokumencie jest
parę przykładów , które potwierdzają własną realność .
Jest na przykład scena w której Johnny Bragg , wykonawca
ballady “ Walking In The Rain” , wraca do surowego zakładu
karnego w Nashville (po tym , gdy Phillips “wypożyczył”
ich do sesji nagraniowej w Memphis) gdzie on i jego kumple z
“Prisonnaires” odsiadywali swoją karę . Wstawiennictwo
producenta mogłoby zakończyć się zmianą wyroku i
uwolnieniem .
Stara wersja
Bragg’a jest zarazem przygnębiająca jak i zachwycająca
przez odwołanie się do wspomnień . Kilka wersów śpiewa naśladując
swój młodzieńczy , niesamowicie piękny głos .
Ani Guralnick ,
ani co-producent i reżyser Morgan Neville nie spodziewali się
tego , ale z podnieceniem przyjęli niespodziankę i to , co
Guralnick nazywa “ wizualnym efektem sposobu w jaki kamera podąża
za Johnny’m prosto w cień .
Jest tu także długi
fragment , w którym Phillips przechodzi przez opuszczone pokoje
na terenie starego hotelu Chisca w poszukiwaniu miejsca , gdzie
wizjonerski Dewey Phillips (zbieżność nazwisk przypadkowa)
robił swoją nocną audycję dla radia WHBQ w późnych latach
40-tych i wczesnych 50-tych , kiedy to obydwaj wiedzieli i
przekazywali więcej na temat ducha muzyki a w szczególności
czarnej muzyki , niż nieśmiertelny Alan Freed z Cleveland i
Nowego Jorku .
Sam Phillips dosłownie
błądzi po otwartych pomieszczeniach jak człowiek , który
wraca na opuszczoną planetę , gdzie kiedyś on i jego
egzotyczny gatunek prosperował . I na końcu stwierdza :
: To jest to ! To
było tu !”
Sam Phillips , Człowiek
, Który Odkrył Rock’n’ Rolla jest także tu , w miejscu
gdzie to jest i gdzie to było .
Widzowie , którzy
pierwszy raz oglądają dokument , powinni być ostrzeżeni ,
szczególnie jeśli są sceptykami , nie wierzącymi w duchy .
Film zawiera coś, co wydaje się być złożone z wielu , pobieżnych
, przypadkowych a nawet pustych momentów , które nabierają
znaczenia dopiero po powtórnie obejrzanym seansie . Ta pozycja
wymaga więcej niż jednego obejrzenia .
Sam Phillips w
wywiadzie zastanawiał się głośno nad istotą Memphis , jako
skrzyżowania muzycznych wpływów , które rzuciły go tutaj
wraz z innymi pionierami a które następnie rozlały się po świecie
. Zastanawiał się , czy mogłoby to być zrobione jeszcze raz
, tak jak to zrobił on , jak zrobili to Jim Stewart z Stax /
Volt Records , Joe Cuoghi z Hi Records , John Frye z Arden
Studios i Chips Moman z American Studios .
“ Do diabła
!” – zagrzmiał . “ Ciągle jest tyle do zrobienia i nie
ma żadnego powodu , dla którego nie moglibyśmy tego nadal
robić ! Nie obawiam się w tym przeklętym kraju niczego . Róbmy
to dalej !
Czy jest możliwa
kontynuacja tej historii ?
Sam
Phillips – Wywiad
Sam Phillips
przyjechał do Anglii na pokaz swojego filmu biograficznego i
udzielił kilka wywiadów. Zamieszczamy ten , jako że daje
kilka informacji o człowieku , który odkrył Rock’n’Rolla
.
The
Man Who Made Rock’n’ Roll
Sarfraz
Manzoor | Associated Newspapers Ltd.
12 July 2000
Lista ludzi , którzy
powinni być wdzięczni Samowi Phillipsowi zaczyna się od
Elvisa Presley’a i rozciąga się na wszystkich , którzy
chwycili gitarę (lub włączyli radio w ostatnich czterech
dekadach) od bluesowych piosenkarzy takich jak Howlin’ Wolf ,
B.B.King do Carla Perkinsa , Roy’a Orbinsona i Jerry Lee
Lewisa . To Phillips był człowiekiem, który jako pierwszy
nagrał ich muzykę . Robiąc to , Sam Phillips pomógł stworzyć
podstawy muzyki popularnej ; bez niego mogłoby się to nie udać
, a przynajmniej mogłoby to przybrać inny obrót .
Długa droga wiodła
od Memphis do wilgotnego i zimnego popołudnia w prywatnym
klubie przy Baker Street . Sam Phillips własnoręcznie nalewa
sobie czarną kawę . Ma 77 lat , jest szczupły i wystarczająco
kudłaty , żeby wydawać się na 20 lat młodszego , choć
przyznaje , że ostatnio zawodzi go słuch – “ Mam problemy
z rozróżnianiem spółgłosek .”
Poświęcił
swoje życie rock ’n’ rollowi , ale ma wygląd i elokwencję
jazzowego kaznodziei : nosi buty z białej wężowej skóry z
dopasowanym do nich paskiem , jego szyję okala złoty łańcuch
- prezent od Elvisa . O jego życiu opowiada nowy film wyświetlany
dziś wieczór w National Film Theatre .
Phillips urodził
się w Alabamie w 1923r. Najmłodszy z ośmiorga rodzeństwa
wychowywał się na farmie nad rzeką Tennessee . Jako chłopiec
chciał zostać prawnikiem po tym jak zobaczył jak sępy tej
profesji wykorzystują rodziny dotknięte wielkim kryzysem .
“ Moja matka była
szczęśliwa , kiedy powiedziałem jej , że chciałbym pójść
na prawo , była ze mnie taka dumna .” Zamiast tego otworzył
studio nagrań .
Phillips dorastał
wśród gospel i bluesa i chciał , aby jego studio było domem
dla czarnych artystów , którzy gdzie indziej nie byli
przyjmowani z otwartymi ramionami . Był to czas linczu i płonących
krzyży . Phillips był oceniony jako coś niebezpiecznie
rewolucyjnego . “Był rok 1950 , mieliśmy segregację , w mieście
był Klan . Pamiętam , że odwiedziłem wszystkich sąsiadów,
żeby ich ostrzec, że przed ich domem może zatrzymać swój
samochód czarny człowiek .”
Phillips miał
zapał misjonarza . “ Nic nie jest w stanie burzyć granic ,
tak jak muzyka” – oświadcza jak kaznodzieja starej daty .
Howlin’ Wolf ,
Ike Turner i B.B. King byli wśród tych młodych artystów , którzy
przekroczyli próg przy 706 Union , żeby nagrać single dla
wytwórni Sama – Sun Records , ale Phillips miał większe
marzenia . “ Wiedziałem , że jedyną drogą do zdobycia
szerszej publiczności było znalezienie białego , który
potrafiłby grać czarną muzykę .”
Elvis Presley ,
latem 1953r. wszedł do Memphis Recording Studio , żeby nagrać
balladę dla swojej matki . Była to , przypomina sobie Phillips
, raczej słaba próba . Rok później Phillips pracował z
gitarzystą Scotty Moore’m i potrzebowali piosenkarza .
Asystentka Phillipsa zaproponowała im , żeby wezwali młodego
człowieka o dziwnym imieniu .
Pierwsza sesja
nagraniowa miała miejsce 5 lipca 1954r. W
przerwie między nagraniami ballad w stylu country , Elvis
chwycił gitarę i zaczął szaleć ze starym bluesowym numerem
“ That’s All Right , Mama” - Przyłączył się do niego
Moore . “ Spytałem ich – co robicie ? A oni na to – nie
wiemy , więc powiedziałem – dobra popieram to , spróbujcie
znaleźć miejsce od którego zaczniecie i zróbcie to jeszcze
raz .” I właśnie w tym momencie narodził się Rock’n’
Roll .
Po pięciu swoich
singlach , które były kamieniami milowymi , Elvis kierowany
przez Parkera opuścił Sun Studio , ale Phillips pozostał z
nim w kontakcie przez całe jego życie . “ Byłem 12 lat
starszy od Elvisa , więc kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz
wydawałem mu się wiekowy , ale kiedy wydoroślał stałem się
dla niego kimś w rodzaju starszego brata .”
Gwiazdorstwo
Elvisa rozświetliło szlak następnym z kolei piosenkarzom ,
takim jak , Carl Perkins , Johnny Cash , Roy Orbisoa i Jerry Lee
Lewis , ale i oni tak jak Elvis opuścili Sun dla większych
wytwórni płytowych . Phillips w dalszym ciągu nagrywał
artystów country i hillbilly , ale w latach 60-tych świat
stracił zainteresowanie muzyką z Memphis na rzecz muzyki
pochodzącej z Detroit , San Francisko i Liverpoolu .
Jakoś nagle
Phillips zaczął wydawać się bardziej anachronizmem niż
prorokiem . Czując to , sprzedał Sun Records w 1969r. Obecnie
Studio Sun pełni funkcję muzeum , gdzie turyści grający
Elvisa wchodzą i nagrywają siebie , ale gdy muzyka była nowa
, niebezpieczna , rewelacyjna , Phillips był dokładnie w samym
środku tego wszystkiego .
Na koniec mam
pytanie : Czy mógłby zaistnieć Elvis Presley bez Sama
Phillipsa ? “ Uczciwie mówiąc , nie sądzę , żeby to było
możliwe .” – odpowiada . “ Elvis po prostu nie mógłby
wejść do żadnego innego studia w Memphis , żeby nagrać płytę
. Nikt inny nie próbował robić tego co ja .”
Może rozczarował
swoją matkę , ale jest oczywiste ktoś , kto jest zadowolony ,
że Sam Phillips nigdy nie został prawnikiem.