W.A.
Harbinson
"The Ilustrated Elvis", 1975
Recenzja pierwszego sezonu Elvisa w Vegas, w r.1969
Elvis w Hotelu
International,
Las Vegas - 1969
".....jego
styl, szyk i klasa graniczyły z magią. Gibki, seksowny, z potem spływającym
po twarzy, porusza się teraz z precyzją sportowca, wdziękiem i gracją
tancerza......ekstrawagancki i krzykliwy, sexy, a przy tym pełen
autoironii i dystansu do samego siebie, działa z instynktem geniusza,
który zwykłemu występowi rockowemu nadaje wymiar poezji......."
(Elvis
at the International Hotel, Las Vegas - 1969)
Po fantastycznym
sukcesie swego telewizyjnego show z 1968 r., olśniewającej sesji
nagraniowej, która odbyła się w początkach r.1969 w American Sound
Studios w Memphis oraz wywiązaniu się ze swych filmowych zobowiązań,
Elvis powrócił do koncertów "live" , rozpoczynając
nowy, fascynujący etap kariery artystycznej. Latem 1969 r. wystąpił
podczas swego pierwszego, czterotygodniowego i obejmującego 57 koncertów
sezonu w hotelu "International"
w Las Vegas,
mieszczącym największą
w tej stolicy rozrywki i hazardu salę estradową.
Elvis
pojawił się na scenie w otoczeniu osobiście wybranych znakomitych
muzyków rock and rollowych, orkiestry oraz dwóch grup tworzących tło
wokalne: męskiego kwartetu gospel oraz żeńskiej grupy specjalizującej
się w muzyce soul i gospel.
Pierwszy, otwierający sezon występ, który miał miejsce 31. lipca,
poprzedziło siedem tygodni intensywnych prób. Show stanowił zachwycającą
mieszankę zaaranżowanych na nowo klasycznych już hitów Elvisa,
wspaniałego nowego materiału, nagranego przez niego w ostatnim czasie,
kilku aktualnych bądż wcześniejszych przebojów z repertuaru innych
wykonawców, urozmaiconą czarującymi scenicznymi psikusami i dowcipami
oraz osobistymi wspomnieniami związanymi z przebiegiem artystycznej
kariery. Podczas tego magicznego miesiąca pobite zostały wszelkie wcześniejsze
rekordy frekwencji, jakie znało Las Vegas, a występy wywołały
entuzjastyczne - niekiedy wręcz wrzaskliwe - reakcje publiczności oraz
uzyskały najwyższe oceny krytyków muzycznych. Był to całkowity i
oszałamiający triumf powracającego Króla.
Elvis pojawiał się na koncertach ubrany w proste, jedyne w swoim
rodzaju i niepowtarzalne dwuczęściowe kostiumy, inspirowane strojami
do karate, w kolorze czarnym lub białym. Były to projekty Billa
Belewa, który przygotowywał również garderobę do telewizyjnego
programu Elvisa, znanego powszechnie jako "68
Comback Special".
Stroje te
stanowiły jednocześnie zapowiedż kostiumów, które miały pojawić
się już wkrótce, stając się znakiem rozpoznawczym Elvisa - jednoczęściowych,
dopasowanych jumpsuitów, początkowo prostych, a w miarę upływu czasu
coraz bardziej krzykliwych, kunsztownych i dopracowanych w
najdrobniejszych szczegółach.
Po zakończeniu występów przewidzianych kontraktem na r.1969, Elvis
powrócił do Las Vegas po upływie zaledwie kilku miesięcy. Na początku
r.1970 rozpoczął swój pierwszy zimowy sezon koncertowy, bijąc własne
rekordy frekwencji. Nie na długo.
Kolejny
ustanowił bowiem już wkrótce, podczas obejmującego sześć koncertów
angażu w Houston Astrodrome, gdzie w sumie obejrzała i wysłuchała go
publiczność złożona z 207 tys. 494 osób.
W drugiej
połowie 1970 r. Elvis pojawił się na estradach wielu amerykańskich
miast ze swymi perfekcyjnie dopracowanymi występami "live",
rozpoczynając pierwsze od r. 1958 tournees koncertowe. Na
przestrzeni lat 70. regularnie występował - raz bądź dwa razy do
roku - w Las Vegas i Lake Tahoe oraz nieprzerwanie pojawiał się na
estradach niemal wszystkich amerykańskich miast - wszędzie oczekiwany,
wszędzie owacyjnie witany i wszędzie odnoszący ogromne sukcesy.
Powróćmy więc raz jeszcze do owych magicznych nocy w Las Vegas sprzed
lat trzydziestu....