Strona główna - Atlas grzybów Orawy i Podhala| Lista członków klubu | Strony członków klubu | Forom dyskusyjne klubu | Nasze wyprawy | Atlas grzybów | Przepisy |
| Statut klubu | Aktualne występowanie grzybów w Polsce |Email klubu |

Pierwsza wyprawa klubu Darz Grzyb w 2003 roku   - 01.22.2003

Wyprawa udała się Paweł napisał relacje...  Znaleliźmy to czego szykaliśmy... Ja zrobiłem kilkanaście zimowych zdjęć gór. Relacja z wyprawy - autor Paweł Chilecki

GALERIA FOTO
| Wszystkie zdjęcia z wyprawy | Ucho bzowe - fotki | Drewniak brunatny - fotki | Góry zimą - fotki|

Pogoda zapowiadana pzrez telewizje nie sprawdziła się... ranne chmury znikły...

Babia Góra tego poranka wyglądała pięknie...

Paweł podonie jak i ja robi zdjęcia.

Nad tą rzeką zbieraliśmy ucho bzowe

Paweł choć przeziębiony w doskonałej formie :)

W tym dniu można było chodzić po torach bez obawy - kolejarze na Słowacji strajkowali

Zaschnięte na pniu zimówki

Zimówki

Okolice piekne...

Grzyby na pniu

Okolice piekne...

Pod śniegiem - lodowisko

Grzyby na pniu Cel naszej wyprawy - ucho bzowe

To co lubimy najbardziej...

ognisko już płonie...

Do czego przydaje się noż grzybiarza...

Ognisko łatwo rozpalić rozmarażaczem do zamków samochodowych...
Paweł przy drzewie z łyczkami późnymi Zaschnięte łuczaki późne

Zachnięte zimówki

Odwiedziny naszego owada z grzybem na sobie...

Drewniak szkarłatny

Jak przyjemnie chodzić po lesie przy takiej pogodzie...
  Poranek z moich okien nie zapowiadał się ciekawie. Sypał śnieg i było pochmurno. Jednak dokuczające przeziębienie oraz pogoda nie zdołały mnie odstraszyć od wspólnej wyprawy na grzyby.
Spotkanie nasze z Wieśkiem odbyło się już poza granica Polski , a mianowicie na Słowacji .Szybka odprawa paszportowa i już mogliśmy wyruszyć na grzybobranie. Ani przez chwile nie wątpiliśmy w nasze umiejętności w znajdywaniu grzybów zarówno letnich jak i zimowych.
Razem z Wieśkiem wybraliśmy się do miejscowości Niżna nad Oravou, gdzie koło rzeki Orawy poszukiwaliśmy grzybów a dokładnie ucha bzowego , którego nazwa słowacka to uchovec bazowy.
Jak pokazują zdjęcia grzybobranie było udane. Rytualne ognisko rozpalane za pomocą odmrażacza do zamków samochodowych udało się i kiełbasa   (nie tylko kiełbasa :) jak zwykle smakowała wspaniale na świeżym powietrzu. Obaj z Wieśkiem stwierdziliśmy ,że brakowało nam tego od ostatnich jesiennych wypraw. A tu już niedługo wiosna i będzie się trzeba rozglądać za innymi grzybami , takimi jak smardze czy wodnichy marcowe. Po odwiedzeniu naszego starego pewnego miejsca na ucho bzowe , postanowiliśmy sprawdzić co słychać z naszym dobrym przyjacielem owadem. Miał się on dobrze i Wiesiek stwierdził że nawet podrósł w tej zimowej aurze. Niestety zeszłoroczne łyczaki nie wypaliły w tym roku. Nie obeszło się bez dużej ilości zdjęć, tylko Wieśkowi zabrakło miejsca w pamięci aparatu. Pogoda dopisała tego dnia mimo złych zapowiedzi synoptyków. Jeszcze jednej rzeczy nauczyliśmy się tego dnia. A mianowicie do czego służy siano z pasieki. Ale na to pytanie odpowie Wam Wiesiek.
Pozdrawiam Paweł

  Zostałem zmuszony przez Pawła do zdradzenia pewnej tajemnicy. Otóż gdy schodziliśmy z lasu na skraju pięknej polany stał wielki paśnik dla zwierząt. W paśniku tym była cała sterta siana na które nie połakomiły się do tej pory zwierzęta leśne. Doszliśmy do wniosku że przy takiej jak ta bezśnieżnej zimie zwierzęta bez trudu dają sobie radę bez pomocy człowieka. Wokoło paśnika nie było ani jednych śladów dzikiej zwierzyny.
Co do też rzeczy o której pisze Paweł “nauki” to muszę się przyznać do że ja skorzystałem z tego siana...
Otóż w czasie powrotu do samochodu odezwały się pewne siły natury i to co w cywilizowanym świecie nazywa się papierem toaletowym zostało zastąpione sianem...
Liczę że zwierzęta nie obraziły się że skorzystałem z ich siana... zresztą nie widać że interesowały się nim w tym roku . Dodam że człowiek musi radzić sobie w dzikiej przyrodzie jak może.
Pierwszą w tym roku wyprawę na grzyby uważam za bardzo udaną, z przyjemnością przeglądałem wykonane przeze mnie zdjęcia a dzięki uprzejmości Pawła poznałem nowe zakątki Słowacji w jakich do tej pory nie byłem.
Słowacja jest piękna o każdej porze roku ale zimą ma szczególny urok... I to co dla niektórych wydawać się może niemożliwe jest realne – zimowe udane grzybobranie...

Zenit

Wszystkie wybrane zdjęcia z wyprawy znajdują się na stronie www < kliknij. Galeria foto ucha bzowego znajduję się na strionie www < kliknij

stat4u