Serwis miłosników grzybobrania - Na grzyby !| Grzyby naszych miast | Nasza biblioteka | Nawigacja | O stronie | Objaśnienia | Masze wyprawy | Ciekawostki |
| Darz Grzyb | Czy są grzyby ? | Forum | Ciekawe linki | Nowości | Słownik | Literatura | Przepisy | Ankieta |

   Udana wyprawa do lasów  nad Kamienicą - 25 czerwca 2004
| Inne wyprawy |

Galeria foto I Galeria foto II 

Storczyk - Platanthera bifolia - Podkolan biały Storczyk tygrysi ? Wielki kozak babka Borowik Borowik pod jałowcem Fotogrfowanie kani czubajki
Borowik Łuszczak zmienny Cechy rozpoznawcze muchomora czerwieniejącego Muchomory czerwieniejące Mleczaj wełnianka Podgrzybek zajączek Borowik na łące
Borowik na łące Borowik na łące Monetka korzeniasta Monetka korzeniasta
Monetka korzeniasta Monetka korzeniasta Tadeusz fotografuje swoje znalezisko Młode kanie Wielka kania przy mrowisku Wielka kania przy mrowisku Kozak czerwony
Wyprawa piątkowa...

     Nasze ostatnie próby poszukiwania grzybów dowodzą, że w czerwcu należy grzybów szukać w lasach nad Dunajcem i Kamienicą. Wiadomości docierające z Nowego Sącza, o znacznej ilości grzybów, potwierdzają się. Specjaliści od wczesnego grzybobrania wymieniają nazwy; Obidza, Łącko, Lubomierz, Tylmanowa. Lasy w tych okolicach rodzą znaczne ilości prawdziwków i dużo kurek. Nasza piątkowa wyprawa rozpoczęła się od wąchania storczyków. W tej właśnie okolicy występują znaczne ilości białych storczyków odznaczających się niezwykle mocnym i przyjemnym zapachem. Storczyki zakwitają w czerwcu, zwykle w drugiej połowie miesiąca i stanowią ozdobę tych lasów.

Nie po storczyki jednak jechaliśmy wcześnie rano ale po grzyby. Rozpoczęło się od kurek. Jest ich z dnia na dzień coraz więcej. Są grube i duże - widać to w moim koszyku. Tym razem już ich nie liczymy – to już nie 10 ani nie 20, to są raczej setki. Pojawiają się także duże ilości muchomorów czerwieniejących, które dla polskich grzybiarzy nie są atrakcyjne natomiast cieszą się powodzeniem w Czechach i na Słowacji. My też je chętnie zbieramy. Ostatnia wizyta nad Kamienicą pozwoliła nam odkryć nową ( dla nas oczywiście) odmianę prawdziwka. Nasze konsultacje, głównie z mikologami z Czech i Słowacji sugerują, że może to być prawdziwek grabowy ( brak zdjęcia w internecie, zdjęcie w atlasie Hagary prezentuje odmianę z zupełnie białym kapeluszem). Oczywiście warunkiem wyrastania prawdziwka grabowego jest występowanie w danym miejscu grabów. Sprawdzamy stanowisko, gdzie w Boże Ciało znaleźlismy aż 12 prawdziwków obok siebie. Niestety...kłopot – w pobliżu ani jednego grabu a za to brzozy... może to Borowik brzozowy?

Powoli wkraczamy na tereny “prawdziwkowe”. Wiesiek ma dzisiaj szczęście – co chwilę sygnalizuje mocnym głosem nowego prawdziwka. Cierpię w milczeniu. Znajduję za to dużego kozaka a następnie kanie. To pierwsze kanie w tym roku nie licząc znalezionych dużo wcześniej łąkowych kani czerwieniejących. Tym razem koło mrowiska wyrosły trzy kanie najlepszego gatunku (Macrolepiota procera). Fotografujemy to rzadkie jak na tę porę roku znalezisko i szukamy nadal prawdziwków. Trafiamy na zbocze porośnięte tarniną. Pomiędzy ostrymi krzewami raz za razem znajdujemy w trawie prawdziwki. Obok prawdziwków wyrastają kępy kurek. Kosze stają się coraz cięższe, coraz trudniej pomieścić następne grzyby, coraz trudniej je nosić - wreszcie grzybobranie jak się patrzy. Powoli zmierzamy na skraj lasu a na ostatniej stromiźnie rozdzielamy się; Wiesiek walczy z czerwonymi kozakami ja zbieram prawdziwki. Kozaki są widać bardzo piękne bo okrzyki: ”Jest!Jest!Jest!” są tak głośne jak przy prawdziwkach. Pod lasem Wiesiek ustawia koszyki do fotografii wieńczącej nasze piątkowe grzybobranie. Jesteśmy “dopieszczeni” przez las. Pełne koszyki, dużo prawdziwków a także dużo ciekawych zdjęć; Twardzioszek okrągły (Marasmius rotula) o niezwykle delikatnej konstrukcji kapelusika, Łopatnica żółtawa (Spathularia flavida), jakaś odmiana boczniaka o fioletowych blaszkach a na koniec wilgotnica. Wiesiek twierdzi, że to Wigotnica czerniejącą ( Hygrocybe nigrescens). Z kolei w dużym atlasie Hagary z 1999 roku (Aventinum, Praha), przy opisie Wilgotnicy stożkowatej jest następująca notka: “ W starszej literaturze wyróżniano Wilgotnicę czerniejącą ( H. nigrescens) z dużymi owocnikami i zaokrąglonym w środku kapeluszem ale dzisiaj oba gatunki są łączone w jeden”. Jednym słowem sfotografowana wilgotnica to Wilgotnica stożkowata ( Hygrocybe conica).

Wilgotnice, łopatnice, twardzioszki, monetki korzeniaste i inne rzadkie grzyby ( jeden przypomina czarną sierść zwierzęcia) zostawiamy lasowi. Resztę zabieramy do domu. Czeka nas ciężka praca.

Tekst: Tadeusz Ruchlewicz
Foto: Wiesław Kamiński zenit@kki.pl i Tadeusz Ruchlewicz

Strona z serwisu www.NaGrzyby.pl