Strona główna - Grzyby okolic Spytkowic| Galeria gatunków | Nawigacja | O stronie | Objaśnienia | Moje wyprawy | Ciekawostki | Ankieta |
| Lasy | Kiedy w las | A. Mickiewicz | Ciekawe linki | Spis gatunków | Nowości | Słownik | Literatura | Przepisy |

 

STRONA CZŁONKA  KLUBU DARZ GRZYB

Artur Mętel  - Kraków

Artur z córkami obiera grzyby

Urocza małżonka Artura - Asia i dzieci pokazują zbiory grzybów - Mazury.
Wspomnienia Artura z pobytu na Mazurach:

       Chciałbym podzielić się z Wami moim chyba ciekawym przepisem na smażone grzybki. Kilka lat temu , będąc w podróży służbowej po Mazurach,postanowiliśmy wraz z kolegą wpaść do jego znajomych w miejscoweści Kiełbonki.Po dotarciu na miejsce wyruszyliśmy na grzyby.Oczywiście dobrych i pewnych miejsc nie znaliśmy,a i gospodarze odradzali nam grzybobranie.Powód był prosty- poniedziałek- dzień po "stonce"z Warszawy.Jednak udało nam się coś znaleść.Był tylko problem co z nimi zrobić-przed nami cały tydzień w podróży.Decyzję podjeła gospodyni,starsza mazurska pani.Smażone pod kieliszek.Wieczorem po wędkowaniu zasiedliśmy wraz z gospodarzami do stołu w kuchni.Jakież było moje zdziwienie gdy gospodyni , obrane grzyby wrzuciła nie na patelnię lecz do garnka z wodą.Musiałm dobrze się przyglądać tej pracy by zapamiętać przepis.Grzybki podgotować (ok.10min.) w osolonej wodzie.Na patlni poddusić drobno posiekaną ceblkę i czosnek,dodać pieprzu i czerwonej papryki w proszku.Następnie dodać podgotowane grzyby.Całość udusić.REWELACJA.Zwłaszcza jako dodatek do wieczornego wspominania przy nalewce.Po powrocie do Krakowa zaraz spróbowałem zrobić takie grzybki (nazbierałem koło Torunia)Coś mi się udało upichcić ale sedno smaku zostało na
Mazurach.Mój wyrób kulinarny był b.dobry ale czegoś było mi brak- może dymu z pieca ? 

Artur (nr GG 1589826 )