|
ZAKOŃCZENIE SEZONU JESIENNEGO GRZYBOBRANIA I OTWARCIE ZIMOWEGO... |
10 listopada na Orawie – 6 stopni mrozu co o takiej porze można robić – odpowiedź jest prosta zbierać grzybowe mrożonki. Gdyby warstwa świeżo spadłego śniegu była mniejsza z łatwością można byłoby zapełnić koszyk. Mróz dopiero niedawno zahamował wzrost grzybów. Znajduje bardzo małego poćca (borowika ceglastoporego ) kawałek dalej znajduje przysypanego większego Fot 2 Fot 3. Znajduje też na pniaku prawdopodobnie zimówkę (proszę o potwierdzenie mojego przypuszczenia). Fot 1 Fot 2 Znajduje też przysypaną śniegiem hubę i pięknie opanowne przez jakiś nie znany mi gatunek grzyba całe drzewo od dołu po sam szczyt . Trudność sprawia rozpoznawanie grzybów przysypanych śniegiem gdyby grzyby mały większą temperaturę niż otaczające je powietrze, śnieg stopniałby z ich kapeluszy i szukanie było dziecinne proste. Znajduje kolejne grzyby tym razem jakiegoś muchomora nie jestem pewien czy czerwonawy czy twardawy Fot 2 . Daje za wygraną to już nie pora na zbieranie grzybów skupiam się bardziej na robieniu fotek otaczających mnie gór, lasów Fot 1 Fot 2 Fot 3 Fot 4. Udaje mi się również spotkać na swojej drodze sarnę ale okazuje się być szybsza od mojego aparatu. Przemoczony (nie radzę nikomu wybierać się w adidasach do lasu gdy jest mróz i centymetr, dwa śniegu) schodzę w dół do samochodu. Jeszcze nie odmawiam sobie wejścia na wysoką wierze obserwacyjną Fot 2 . Robię kolejne fotki. Schodząc dalej w dół zauważam rozłupane drzewo (świerk) fotka – trochę dalej widzę rozłupanego buka a w jego szczelinach jakieś grzyby – podchodzę bliżej i rozpoznaje łyczaka późnego. Zapraszam na strone z galerią zdjęć tego gatunku. W tym momencie zrozumiałem to początek sezonu na zimowe grzybobrania. Jeszcze tego samego dnia zamieszczam na stronie fotki boczniaka. Mój przyjaciel z Zakopanego Paweł od tej chwili myśli kiedy wybrać się na zimowe grzyby – jak go znam boczniaki i zimówki nie mogą liczyć na spokojny wzrost i sen -to pewne jak amen w pacierzu :) Nie pisałem o moich wrześniowych, sierpniowych wyprawach na grzyby – tyle ich było że brakłoby miejsca na tej stronie :) Bardzo mile wspominam wyprawy na Orawe z Pawłem Chileckim (Zakopane) i Pawłem Kołodziejem (Nowy Targ) dzieki nim poznałem nowe lasy, nowe grzyby a i te ogniska pieczenie kiełbasy w trakcie grzybobrania :) Sezon jesienny można uznać za bardzo udany udało mi się zebrać dużo grzybów – poznać nowe gatunki. Zadziwia mnie jedynie mały wysyp podgrzybków (kolejny rok) – zaskoczył mnie duży wysyp kurek i rydzy. Zaczymy nowy sezon – zimowy – głowy do góry szukajmy boczniaków , łyczaków, zimówek. Jak łyczak późny smakuje już wiem co do zimówek – prawdopodobnie się dowiem. Z grzybowym pozdrowieniem – darz grzyb :) nie mylić z darz bór :) |
|||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Las zimą | Zima | Tu jeszcze niedawno rosły prawdziki | W środku lasu | Pierwszy napotkany
grzyb |
Pocieć mrożony |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
| Mrożonki podano :) | Zmarzluchu wezmę cie do domu | Co to za grzyb ? | Pod grzybem mrożony komar | Zimówki czują sie dobrze | Czy to na 100% zimówka ? |
![]() |
![]() |
||||
| Tu nasze królestwo | Od ziemi po niebo | Wywrot | Tu trzeba wejść | Tu trzeba wejść | Drzewo opanowane przez łyczaka późnego |