Wyprawa na smardze czyli - mistrzostwo świata

Strona główna - Grzyby okolic Spytkowic| Mapa serwisu | Spis gatunków | Nawigacja | O stronie | Objaśnienia | Moje wyprawy | Ciekawostki |
| Lasy | Kiedy w las | A. Mickiewicz | Ciekawe linki | Nowości | Słownik | Literatura | Przepisy | Ankieta |

 

| Powrót do strony opisów wypraw |

 

Mistrzostwo Świata !!! - czyli wyprawa po smardze...

13 kwiecień 2002

                                     | Fotki smardzy zrobione w czasie wyprawy |
W
ycieczka zaczęła się jak zwykle bardzo niewinnie ,wymiana informacji o tym co słychać na stronach internetowych - oczywiście grzybowych .Trochę żałowaliśmy że Tadeusz z nami nie pojechał ale pomyśleliśmy że go "pomścimy" znajdując i coś za niego. W pierwsze miejsce jakie wybraliśmy się z Wieśkiem było to miejsce mojego spotkania z czarką szkarłatną tydzień temu . czarka szkarłatnaWiesiek jak na porządnego “web mastera” przystało nie omieszkał zrobićczarka szkarłatna ,ze sto nowych zdjęć czarki, choć na stronie ma ich bez liku .No ale to przecież normalne w jego hobby-profesji .Następnie postanowiliśmy wspólnie pojechać do miejscowości ‘Oravski Podzamok”.
Tam też Wiesiek zrobił ze sto fotek zamku ( nie wiem jak jego aparat to wytrzymuje , bo przecież nawet producent tak sprzętu nie testuje ,no ale niech będzie Olympus to w końcu dobry sprzęt .Naszym miejscem odpoczynku i poszukiwań grzybów wiosennych okazało się miejsce oddalone około 5 km od
OrawskiegoOrawski Podzamek Orawski Podzamek Orawski Podzamek Orawski Podzamek Orawski Podzamek Orawski Podzamek Orawski Podzamek Podzamku. Kiełbasa jak kiełbasa, ale z ogniska to prawdziwy rarytas. Ognisko, znów parę fotek no i dalej w poszukiwaniu grzybów wiosennych.ognisko Dochodziła już piąta godzina poszukiwań a my nic nie znaleźliśmy, i traciliśmy nadzieje na znalezienie tego jedynego grzyba tak wspaniałego w smaku i zapachu że tylko trufla go wyprzedza w rankingu, a prawdziwek jest daleko po nich. Pewnie myślicie jakiego no oczywiście SMARDZA JADALNEGO, lub STOŻKOWATEGO. Pomyśleliśmy sobie tak “nigdy przecież ani ja ani Wiesiek z pustymi rękami nie wróciliśmy do domu, więc trzeba podjąć ostre kroki w celu znalezienia jakiegoś okaza.
Postanowiliśmy pojechać w jedynie słusznym kierunku ,w tylko nam znane miejsce do którego w tamtym roku postanowiliśmy pojechać po raz pierwszy razem . w poszukiwaniu smardzyNo i oczywiście droga okazała się słuszna a kierunek dobrze obmyślany .Po dotarciu samochodem na miejsce ,poszliśmy pieszo. Po przeszukaniu pierwszych “pewnych” miejsc nic nie znaleźliśmy. I nagle idąc sobie spokojnie nie bacząc na oślepiające nas słońce dojrzeliśmy na pięknej skarpie jeszcze piękniejszego smardza. I był to pierwszy smardz w tym roku.
Oczywiście tysiące fotek i aparat Wieśka na wyczerpaniu. Nie zerwaliśmy go od razu aby nie zapeszyć sprawy. I dobrze że tego nie zrobiliśmy bo za chwile pojawiły się w naszym worku grzybowym (po chusteczkach higienicznych) , jeszcze dwa okazy. Był to najpiękniejszy widok , nas dwóch wracających z pełnym workiem grzybów do samochodu.
Z pustymi rękami nie wróciliśmy ale nasze aparaty były wycieńczone. Było nie było smardze już są i sezon grzybowy, UWAGA GRZYBIARZE SEZON UWARZA SIĘ ZA ROZPOCZĘTY.

DARZ GRZYB

Tekst do wyprawy 13 04 2002 Paweł Chilecki

Muszę dodać do tekstu jedno: gdy zaplanujemy z Pawłem znalezienie danego gatunku w czasie wyprawy, to go do tej pory znajdowaliśmy - pełny profesjonalizm :) - mistrzostwo świata .... :)  jeśli jest w lesie jeden grzyb danego gatunku  to go napewno znajdzemy :) tym razem były to pierwsze 3 smardze ... - Zenit - autor strony

 

| Powrót do strony opisów wypraw |
Jeśli masz jakieś pytanie do autora strony napisz na email zenit@kki.pl lub zpytaj na GG
GG 896780