|
>>> GRZYBY NASZYCH MIAST <<< |
Wiktoria Leśniakiewicz - Jordanów
Grzyby miasta Jordanowa |
|
Ostatnio na stronach internetowych Klubu “Darz Grzyb”
pojawiły się nasze informacje na temat purchawic olbrzymich – Langermannia gigantea
znajdywanych na jordanowskim Rynku koło budynku Ratusza – to jest jej drugie
stanowisko. Pierwsze – chronologicznie – znajduje się na wysokim brzegu obok
plebanii, niemal dokładnie vis-a-vis tutejszego LO. Jednak mało kto wie o tym, że
grzyby na jordanowskim Rynku były znajdowane od dawna – a przynajmniej od czasów, do
których sięgamy pamięcią...
Co można było znaleźć na Rynku? Przede wszystkim różnego rodzaju bedłki i niejadalne grzyby nadrzewne, czyli huby. Te nas nie interesowały, chociaż nieopodal Rynku, na ulicy 3 Maja, znajdowała się kępa starych wierzb, na których rosły śliczne, dorodne konsole żagwi siarkowej – Laetiporus sulphureus. Było to jedyne stanowisko tego grzyba w okolicach Jordanowa i zostało zniszczone w latach 80. ub. wieku w czasie przebudowy drogi na tzw. Zakręty. Stanowisko nr 1 występowania purchawic olbrzymich zostało rozpoznane przez nas w czerwcu 1976 roku – najprawdopodobniej grzyby te rosły tam znacznie wcześniej, tylko że nikt nie zwrócił na nie uwagi. Dzisiaj – w czasie suchej wiosny 2003 roku – purchawica zaowocowała na stanowisku nr 2 – koło Ratusza. Niestety – miejsce to jest nawiedzane przez ludzi, którzy albo niszczą jej wspaniałe owocniki lub zbierają je na obiad... Po drugiej stronie naszych jordanowskich Plant – od strony tzw. Manhattanu – jeszcze w latach 70 można było znaleźć borowiki szlachetne – Boletus edulis i borowiki ceglastopore – B. erythropus. Niestety – postępujące skażenie środowiska, wykopki na Plantach i grabienie liści z dębów spowodowały ich zanik, a szkoda! We wrześniu można było napotkać na Plantach białe owocniki mleczaja biela – Lactarius vellereus oraz różnych pieczarek – Agaricaceae. Te ostatnie występowały także w okolicach cmentarza. Na samym cmentarzu poza borowikami szlachetnymi w pniach sędziwych lip rosły łuskwiaki nastroszone – Pholiota squarrosa oraz podgrzybki: brunatny – Xerocomus badius i złotawy – X. chrysenteron. Na ulicy Mickiewicza – w jej przyrynkowej części można spotkać wiosną owocniki smardza stożkowego – Morchella conica, natomiast na obszarze całego miasta wiosną i w lecie – cuchnące owocniki sromotnika bezwstydnego – Phallus impudicus oraz podobnego do niego mądziaka psiego – Mutinus caninus, który śmierdzi nieco słabiej... Zaś w latach 60. na ulicy Krótkiej – dziś Bł. Ks. Piotra Dańkowskiego – można było znaleźć całkiem dorodne... kurki (czyli tzw. pliszki) – Cantharellus cibarius. Na ulicach Piłsudskiego i Źródlanej kilka lat temu we wrześniu pokazały się olbrzymie owocniki czernidłaka kołpakowatego – Coprinus comatus, których rozmiary przekroczyły 2,5-3-krotnie wymiary podawane w atlasach i katalogach grzybów. Do dziś dnia nie wiemy, czy było to działanie tylko czynników atmosferycznych czy także opadu promieniotwórczego po jakiejś tajnej próbie jądrowej lub awarii w elektrowni atomowej... Natomiast praktycznie wszędzie latem i jesienią można natknąć się na wszędobylskie gołąbki – Russulaceae. Czego to dowodzi? Miasto Jordanów szczyci się tym, że stoi już od niemal 500 lat na swym miejscu, zaś prawa miejskie nabył trzy stulecia temu. Przedtem szumiała tutaj Puszcza Karpacka, którą bezlitośnie wyrąbano. Pozostały po niej tylko grzyby, które stanowią jej relikt i dowód na to, że kiedyś ona tutaj była jedyną i niepodzielną władczynią... W miarę oczyszczania się środowiska jest nadzieja, że grzyby te powrócą i będą ozdobą naszych Plant i łączek przydomowych, ogródków i poletek. Nie doceniamy roli grzybów w biocenozie. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że gdyby nie grzyby, to rychło świat zamieniłby się w cuchnący stos materii organicznej na którym i my znaleźlibyśmy swój koniec. I dlatego uważamy, że należy się tylko cieszyć, że one są wśród nas, mimo tego, że czasami potrafią być wyjątkowo uciążliwe...
|