|
|
Grzyby można zbierać wszędzie, wszystkie lasy są
dostępne dla wszystkich według prawa zwanego Allemansratten, czyli prawa ogólności.
Wolno także zbierać jagody i kwiaty z wyjątkiem gatunków chronionych, np. storczyków
których jest więcej w Europie niż się wydaje powszechnie. Nie wolno łamać gałęzi
ani ścinać drzew. Nie wolno wybierać jaj z ptasich gniazd, (tu niestety
pseudoornitolodzy z innych krajów zasłużyli na wyjątkowo złą renomę), przez teren
ogrodzony, pastwisko lub podobne, należy starannie zamknąć furtkę. Obowiązuje zakaz
palenia otwartego
ognia miedzy 1 maja i ostatnim października. Ogień powinien być mały i
starannie ugaszony. Nie wolno palić ognisk na gołej
skale gdyż kamień wietrzeje. Wolno rozbić namiot i przenocować jedna noc.
Nie wolno jeździć samochodem po trawie nawet za zgoda właściciela, dodaje prawo. Palenie otwartego ognia, napisałem. Tak, zgodnie z tym prawem grylowanie jest zabronione nawet na własnej działce, to prawda, zarówno policja jak i straż pożarna patrzą na to przez palce ale zastrzegają iż należy mięć dostęp do wody, i gryl należy starannie zgasić zaś trawę dookoła grylu najlepiej zrosić woda. Lasy w Szwecji też się palą. To nie jest żart lecz co roku płonie jakaś willa lub domek letni gdyż gospodarz starannie chowa swój gryl do przyległej komórki. Zbieranie grzybów nie jest zbyt popularne, im dalej na północ tym mniej grzybiarzy, może się wydawać. Tradycje jedzenia grzybów wprowadził król Carl Johan (Jean Baptiste Bernadotte, marszałek napoleoński, wówczas w niełasce u swego wodza, adoptowany przez szwedzkiego króla Karola XIII, a następnie król szwedzki od 1818r, protoplasta dzikiej panującej dynastii w Szwecji). Prawdziwek nazywany jest nadal grzybem Karola Johana, lub dworskim grzybem. Najwyżej cenione są kurki (Cantharellus sp.), lejkowiec dęty jest pospolity (i dobry) są to jedyne grzyby prócz hodowanych pieczarek i boczniaków które można kupić świeże. Wysoko cenione są smardze jako przyprawa do sosów, choć zawsze jest tekst ostrzegający iż surowe, także suszone są silnie trujące. Pozostałe gatunki grzybów to domena zbieraczy i smakoszy. Grzybów marynowanych nie ma w sprzedaży, nie ma tez takiej tradycji, suszone jedynie lejkowiec dęty oraz polskie firmy Krakus. Ja sam posługiwałem się atlasem lub tez raczej kluczem do systematyki grzybów (niestety nie ma wersji engielskojezycznej) opracowanym w swojej podstawowej formie przez Elias Magnus Fries (ur. 1794), uważanego za ojca mikologii w Szwecji, książka ta z bardzo dobrymi fotografiami grzybów była uzupełniana i rozszerzana przez zapalonych ekologów amatorów, jestem pełen uznania dla ich pracy. Strona Fungi zwróciła moją uwagę ze względu na obcojęzyczne linki, szwedzki głownie, pani Raija Tuomainen także podaje wiele gatunków grzybów choć brak tak znakomitych i potrzebnych opisów. Andrzej Jarosiński |