|
>>> GRZYBY NASZYCH MIAST <<< |
Tadeusz Ruchlewicz - Kraków
Grzyby w mieście Krakowie |
| Pieczarki Na terenie Krakowa można znaleźć wiele gatunków
pieczarek. Po raz pierwszy zauważyłem
pieczarki na ulicy Helclów. Wyrastały na chodniku spomiędzy płyt betonowych. Niektóre
płyty były unoszone przez rozrastające się owocniki do góry. Wtedy ( w 1970 roku) nie
wiedziałem jeszcze jaki to gatunek pieczarki. Po prostu były to pieczarki a samo
zjawisko rozwoju tych grzybów na chodniku miejskim było niezwykłe. Dopiero później
dowiedziałem się, że była to pieczarka szlachetna ( Agaricus bitorquis). Ten
gatunek pojawia się w różnych miejscach Krakowa, przy asfaltowych ścieżkach, na
chodnikach... Ostatnio, piękne egzemplarze pieczarki szlachetnej spotykałem przy Aleji Pokoju, obok przystanku autobusowego naprzeciwko Daewoo. Niestety pieczarka szlachetna wyrasta w Krakowie zwykle albo blisko ciągów komunikacyjnych albo w pobliżu śmietników i stąd pożytek z niej niewielki. Można jednak podziwiać siłę tego grzyba dźwigajacego płyty kamienne i rozrywającego asfalt. Na terenie parków krakowskich spotykałem również inne gatunki pieczarek: pieczarkę polową ( Agaricus arvensis), pieczarkę bulwiastą ( Agaricus abruptibulbus) a także, o dziwo - ogromne egzemplarze pieczarki olbrzymiej, zwanej w niektórych atlasach pieczarką okazałą ( Agaricus augustus). Piszę “ o dziwo” ponieważ uważa się, ze pieczarka olbrzymia rośnie tylko w lesie. Egzemplarze znajdowane w Krakowie rosły na terenie parku w pobliżu klonów i wierzb. Były rzeczywiście olbrzymie. Ostatnio zanikły. Purchawica olbrzymia ( Calvatia gigantea) Purchawica
olbrzymia posiada w różnych atlasach różne nazwy: Langermania gigantea,
Lasiosphaera gigantea. Nazwa rodzajowa Calvatia została przyjęta w 1992 roku
w miejsce starej ( Langermania). Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem purchawicę olbrzymią natychmiast przypomniał mi się dowcip żydowski ze zbioru opracowanego przez Safrina ( Przy szabasowych świecach) : Ojciec z synem idą do zoo. Nagle zza drzew wyłania się żyrafa z ogromną, długą szyją. Osłupiały ojciec mówi do syna:
Pierwszą purchawicę zobaczyłem na grobli, oddzielającej stawy rybne w okolicach Jędrzejowa ( województwo świętokrzyskie). Moje pierwsze wrażenie miało odcień fantastyczno – naukowy:
Ta pierwsza purchawica miała masę przekraczającą 7 kg. Ogromna biała kula rosła na skraju grobli przy ścieżce. Obok leżały kawałki innych rozbitych grzybów wskazujące na czujność miejscowej ludności... Poniżej wśród pokrzyw i łopianów widać było kilkadziesiąt olbrzymów. Niektóre były jeszcze białe, inne dojrzałe, brązowe. Pierwszy znaleziony egzemplarz został zabrany do Krakowa i spożyty przez kilka rodzin w formie panierowanych plastrów. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że purchawica olbrzymia jest grzybem zbyt rzadkim by go zrywać. Nie wiedziałem też, ze największe spotkane w Europie egzemplarze miały masę przekraczającą 20 kg. W Krakowie znalazłem dwa stanowiska Calvatii; oba w parku miejskim przy Alei Jana Pawła II, wśród traw. Pojawiały się najczęściej w sierpniu i były niestety demolowane przez naszą dzielną młodzież, która “żywemu nie przepuści”. Dodatkowo oba krakowskie stanowiska purchawicy niszczą pracownicy odpowiedzialni za koszenie traw w parku.. Był czas, że trawy parkowe koszono ręcznie. To oczywiście grzybom nie przeszkadzało. Obecnie Zakład Zieleni opiekujący się parkiem posiada maszyny. Posiada też prawdopodobnie nadmiar paliwa jako, że sianokosy odbywają się non stop. Niestety torfowe podłoże parku nie wytrzymuje takiej “opieki” i dochodzi do dewastacji podłoża. Z roku na rok giną rosnące tu rzadkie grzyby w tym purchawice, podblaszki, pieczarki wyniosłe, kanie. Rok 2001 był pierwszym rokiem, w którym nie widziałem ani jednego egzemplarza purchawicy. Nie wiem czy ktoś odpowiedzialny za stan parku ogląda od czasu do czasu efekty prac ekip koszących trawy. Ostatnio wprowadzono także “rewelacyjne” maszyny do grabienia liści. Po ich przejeździe pod drzewami nie ma już ani liści ani trawnika. Pozostaje goła ziemia... Dopisek autora strony :Jak ludzie znają się na
grzybach i co na temat grzybów pisze prasa zobaczyć można pod tą linką - jeszcze
długo grzyb będący pod ścisłą ochroną bedzie purchawką :) czy brak chęci
zgłębienia tematu... purchawka czy trudno podać prawdziwą nazwę tego gatunku ? Majówki Majówki
spotkałem po raz pierwszy w 1971 roku koło Mszany Dolnej. Akurat przechodziłem koło
potoku zmierzającego do Mszanki kiedy na skraju zagajnika zobaczyłem piękne, białe grzyby. Ale co właściwie mają majówki z Mszany Dolnej z Krakowem. Ano rosną masowo w parkach krakowskich. Tworzą w trawie tylekroć opisywane czarcie kręgi, pojawiają się już w końcu kwietnia i przy dobrej majowej pogodzie ( ciepło, deszcz) rosną nawet do końca maja. Po pierwszym kontakcie z tym gatunkiem grzybów przeczytałem o nich trochę więcej. Dowiedziałem się, że Calocybe znaczy po polsku – pięknogłówka, że majówki mogą mieć także kolor zbliżony do żółtego. Poszukując majówek na parkowych łąkach nauczyłem się po kolorze traw rozpoznawać miejsca gdzie te grzyby występują. Okazuje się, że współżyją z określonym gatunkiem trawy a omijają inne. Kiedyś w trakcie “rozbierania” czarciego kręgu doszedłem pochylony aż do koca, na którym spoczywała opalająca się niewiasta. Po krótkiej rozmowie i prośbie z mojej strony koc został przesunięty w bok. Pani, początkowo nieufna, zobaczyła grzyby na których leżała i przestała mnie podejrzewać o głupie żarty tudzież złe zamiary. Od tego czasu spotykam ją w parku w okresie wiosny. Też zbiera majówki... Majówki krakowskie występują w dwóch odmianach, bardzo wyraźnie zróżnicowanych kolorystycznie. Pierwsza odmiana jest biała, druga zbliżona do koloru żółtego z lekką tonacją ceglastą. Zapach mają identyczny. Smakują tylko młode egzemplarze. Starsze , o płaskich, rozłożonych kapeluszach mają zbyt intensywny zapach i wyraźnie gorszy smak. Do marynowania nadają się również te najmłodsze. Majówki rosną w tak dużych ilościach, że z grzybobrania “łąkowego” wraca się najczęściej z koszem wypełnionym po brzegi samymi kapeluszami. Ostatnie dwa lata nie były w Krakowie najlepsze dla majówek. W okresie ich wysypu było sucho. Można było spotkać pojedyncze egzemplarze, wyrośnięte i robaczywe. Przy takiej pogodzie jak w tym roku, o ile nie wystąpi jakaś nagła zmiana, majówki mogą się pojawić już w połowie kwietnia. Gąsówki Gąsówki można spotkać w wielu
miejscach Krakowa. Pierwsze egzemplarze gąsówki nagiej (Lepista nuda) spotkałem
obok bloków osiedla Prokocim Nowy. Stanowisko było bardzo bogate i pozwalało na
jednorazowe zebranie nawet kilku kilogramów tych pięknych, fioletowych grzybów. Należy
dodać, że gąsówki nagie są nie tylko piękne ale również smaczne. Nadają się do
marynowania, smażenia, na zupy grzybowe a większe, ale młode i jędrne egzemplarze,
nawet na kotlety panierowane. Kolejne stanowiska odkryłem na terenie parku a także
niedaleko Instytutu Pediatrii. Rosły pod modrzewiami lub brzozami. Jedno ze stanowisk
związane było nawet z olchą. Piszę “nawet” ponieważ z olchą kojarzą się zwykle
tylko olszówki... Czernidłaki Autor Tadeusz Rychlewiecz
|