8
listopada 2003 - to już koniec jesiennego sezonu... nie ma już nic... |
Wyprawa na Orawe z Pawłem zwanym
Wielkim
potwierdziła że jesienne grzybobrania czas skończyć... To już jest koniec nie ma już
nic... jak mówią słowa pewnej piosenki. Znajdowaliśmy już tylko martwe grzyby...
Jedyne co zaczyna rosnąć to grzyby zimowe - zimówki, łyczki późne.
Udało nam się spotkać gwiazdosze, płomykówkę galaretowatą,
stare opieńki
i inne jeszcze nie do końca rozpoznane grzyby.
Zapraszam do odwiedzenia małej galerii foto z tej ciekawej - pogodnej wyprawy... Pogoda
się udała bardzo... Pysznie
było zwaszcza na ognisku...
| Inne relacje z naszych wypraw |
| Inne relacje z naszych wypraw |
Strona z serwisu www.nagrzyby.pl