Krótka
relacja z krótkiej wyprawy (25.10.2003) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W godzinach rannych w sobotę nie dowierzając doświadczeniom ubiegłego tygodnia oraz omamieni ilością i jakością świeżych grzybów dostępnych na krakowskim kleparzu postanowiliśmy udać się za grzybami. Z uwagi na fakt, że w poprzedniej wyprawie zarówno szwagier jak i szwagierka nie sprawdzili się w roli poszukiwaczy grzybów w dniu dzisiejszym wzmocnienie ekipy stanowił nasz pies Bazylii, który bardzo pozytywnie zareagował na przygotowania do wyjazdu. Po dotarciu na miejsce i zajęciu pozycji strategicznych ogary / a raczej jeden i nie do końca ogar / poszły w las. Niestety nasz Bazylii zamiast tropić grzyby chodził swoimi drogami, a raczej tropami nie wykazując zupełnie zainteresowania leśną florą , jego interesowała fauna. W związku z tym byliśmy zmuszeni samodzielnie zebrać kilkanaście mrożonych maślaków i zrobić foto. kilku innym grzybom . Pomimo niezaspokojenia pierwotnych instynktów związanych z okresem, w którym ludzkość dzieliła się ma myśliwych i zbieraczy runa leśnego / nasz przodkowie pewnie należeli do tej drugiej.. / powróciliśmy bardzo zadowoleni , bo najważniejszy jest kontakt z naturą , a nie uzyskane korzyści. Relacja z poprzedniej wyprawy Wacława >>> 18.10.2003 Wacław 105 na liście członków Klubu Darz Grzyb. Inne opisy naszych wypraw >>> KLIKNIJ |
|||||||