Serwis miłośników grzybobrania| Lista członków klubu | Strony członków klubu | Forom dyskusyjne klubu | Nasze wyprawy | Atlas grzybów | Przepisy |
| Index gatunków | Statut klubu | E-kartki | Email klubu | Nowe forum klubu | Aktualne występowanie grzybów w Polsce |

 

Wielkowocnikowe grzyby lecznicze

| "Grzyby lecznicze" książkowa  NOWOŚĆ na czeskim rynku wydawniczym |
|Lecznicze właściwości grzybów z rodziny gąskowatych (Tricholomataceae) |

Choroby i ich leczenie towarzyszą ludzkości od samego początku jej istnienia. Funkcja uzdrowiciela-szamana cieszyła się zawsze dużym prestizem, tak samo jak obecnie zawód lekarza. Rozwój nauki, zwłaszcza chemii organicznej, wytworzył pogląd, ze dzięki nowym związkom, otrzymanym syntetycznie, zostaną wyprodukowane skuteczne lekarstwa na większość chorób gnębiących ludzi. Fitoterapia (ziołolecznictwo) do niedawna była kojarzona ze znachorstwem i oficjalnie odnoszono się do tej dziedziny medycyny z duzą rezerwą. Gwałtowna zmiana nastąpiła w latach 40. XX wieku po odkryciu antybiotycznych właściwości niektórych gatunków pleśni należących do rodzaju Penicilium. Pierwszy otrzymany antybiotyk – penicylina – zapoczątkował w medycynie erę antybiotyków. Naukę o leczeniu chorób przy pomocy specyfików uzyskanych z grzybów nazwano fungoterapią. Niestety, skuteczność tych preparatów została poważnie ograniczona przez zdolność mikroorganizmów do wytwarzania nowych form (szczepów), odpornych na wiele antybiotyków stosowanych dotychczas. Warto tu wspomnieć, ze dopiero niedawno dla grzybów utworzono osobną grupę systematyczną – królestwo grzybów (Fungi); poprzednio organizmy te zaliczało się do roślin.

Podczas poszukiwania nowych, skutecznych antybiotyków uwaga naukowców została także zwrócona na grzyby wielkoowocnikowe (makrogrzyby – macromycetes). Terminem tym określa się grzyby, których organy rozmnażania – owocniki i podkładki, są dobrze widoczne gołym okiem; praktycznie, ze względu na mało precyzyjną definicję, przyjmuje się, że są to taksony tworzące owocniki o wymiarach powyżej 0,5 (1) cm. Badania wykazały, że wiele gatunków z tej grupy zawiera także związki antybiotyczne o cennych właściwościach bakteriobójczych. Bogatym ich źródłem okazały się następujące gatunki: pieczarka polna Agaricus campestris, maślak zwyczajny Suillus luteus, goryczak żółciowy Tylopilus felleus, gąsówka naga Lepista nuda, lakówka pospolita Laccaria laccata, porek brzozowy Piptoporus betulinus, niektóre gatunki polówek (Agrocybe) i wiele innych, pospolitych grzybów. Specyfiki otrzymane z owocników niektórych lakówek, gąsówek i lejkówek wykazują działanie bakteriobójcze, analogiczne do antybiotyków: lewomycetyny, biomycyny, streptomycyny.

Substancje o działaniu antybiotycznym otrzymano dotychczas z około 500 gatunków grzybów należących do 60 rodzin. Wyjątkowo ważnym źródłem nowych antybiotyków okazały się różne gatunki lejkówek Clitocybe. Grzyby te pospolicie rosną w naszych lasach. Szczególnie interesująca pod tym względem jest lejkówka olbrzymia Clitocybe maxima, zawierająca ważny antybiotyk – klitocybinę. Hamuje on wzrost i rozwój różnorodnych mikroorganizmów, m.in. prątków gruźlicy. Lejkówka ta produkuje lotne związki, nazywane fitocyndami, wytwarzane także przez niektóre rośliny, np. przez jałowiec, cytrynę, czosnek. Związki te silnie oddziałują na inne organizmy, m. in. na bakterie, porosty, mchy i inne rodzaje flory. Dlatego na naturalnym siedlisku (w biotopie), w miejscu rozrostu strzępek grzybni tego gatunku grzyba, następuje zanik wielu roślin towarzyszących, wchodzących w skład runa leśnego. Lejkówka olbrzymia stosuje zatem swoistą “broń chemiczną” w celu zdobycia przestrzeni życiowej.

Przykładem szerokiego wykorzystania właściwości makrogrzybów w celach leczniczych jest włóknouszek ukośny Inonotus obliquus, zwany też grzybem brzozowym lub czagą. Występuje on najczęściej na pniach żywych brzóz, rzadziej buków, wiązów, olch, gdzie tworzy nieregularne guzowate owocniki wegetatywne. Owocniki zawierające zarodniki wyrastają pod korą drzew w postaci płaskich, cienkich powłoczek. Grzyb ten jest surowcem do produkcji preparatu o nazwie “Befungin”, wytwarzanego w byłym Związku Radzieckim od 1976 roku. Jest on stosowany pomocniczo w chorobach gastrycznych, nowotworach żołądka i innych, bogato ukrwionych organów, w tych przypadkach, w których niedopuszczalna jest radioterapia i zabieg chirurgiczny. Stosowanie preparatu powoduje zmniejszenie bólu, polepsza samopoczucie, a w początkowym stadium choroby zatrzymuje rozwój nowotworu. Grzyb ten ma od dawna zastosowanie w medycynie ludowej – służy do przyrządzania nalewki o działaniu leczniczym, zbliżonym do “Befunginu”.

W medycynie ludowej oraz homeopatii szereg trujących grzybów używanych jest do przyrządzania różnych specyfików. Przy neuralgiach, artretyzmie, arteriosklerozie od dawna stosowano wyciąg z przepięknego muchomora czerwonego Amanita muscaria, wspaniale zdobiącego jesienny las. Aplikowane niewielkie dawki polepszały aktywność gruczołów wewnętrznych i zwiększały witalność organizmu, między innymi dzięki zawartości antybiotyku – muskarufiny, który w większych dawkach jest niebezpieczną trucizną. Muchomor ten jest stosowany nie tylko przez ludzi; zauważono, że chore na robaczycę przewodu pokarmowego łosie spożywały jego owocniki i w ten sposób pozbywały się dokuczliwych pasożytów. Robaki ginęły prawdopodobnie pod wpływem alkaloidów zawartych w muchomorze, być może muskaryny.

Kto z nas nie lubi zbierać borowików? Sądzę, że prawie wszyscy zachwycają się tymi królewskimi grzybami. W wielu polskich domach właśnie na wigilię tradycyjnie podaje się zupę z suszonych borowików. Mało osób jednak wie, że owocniki borowika szlachetnego Boletus edulis, w których znaleziono alkaloid gerceminę, używane są do wytwarzania ekstraktów stosowanych m.in. przy odmrożeniach. Właściwości lecznicze posiada także maślak wytworny Suillus elegans (syn. S. gravillei), inny piękny przedstawiciel naszej rodzimej mikobioty. Nalewka z tego grzyba aplikowana jest przy bólach głowy, podagrze. Z kolei wyciąg z pospolitej, dobrze znanej każdemu pieczarki polnej Agaricus campestris używany jest przy leczeniu ropiejących ran a także przy tak ciężkich chorobach, jak tyfus, paratyfus i gruźlica. Z owocników tego grzyba wyodrębniono antybiotyk – agarydoksynę, odznaczający się zabójczym oddziaływaniem na wiele mikroorganizmów chorobotwórczych.

Podczas jesiennych spacerów po lesie można napotkać przeróżne mleczaje. Owocniki tego rodzaju grzybów po uszkodzeniu wydzielają tzw. mleczko o różnych kolorach i smakach w zależności od gatunku. Przy kamicy nerkowej stosowany jest preparat z pospolitego mleczaja biela Lactarius piperatus. Na słowo “rydz” – wielu smakoszom pocieknie ślinka; niestety, to coraz rzadszy, zagrożony gatunek grzyba. Naukowcy badając mleczaja rydza Lactarius deliciosus wykryli w nim antybiotyk – laktariowialinę, niszczący wiele drobnoustrojów, a w szczególności zarazki gruźlicy.

Bardzo dziwnym grzybem jest sromotnik bezwstydny Phallus impuducus. We wczesnym okresie rozwoju jego owocnik przypomina kuliste jajo. Następnie, w bardzo krótkim czasie owocnik rozpręża się, przebija osłonę i tworzy porowaty trzon, zakończony naparstkowatym kapeluszem pokrytym cuchnącym zielonkawym śluzem, tzw. glebą. Zawiera on zarodniki, które roznoszą padlinowe muchy i chrząszcze, zwabione fetorem. Od dawna w byłym ZSRR nalewki z suszonego sromotnika aplikowano przy różnych dolegliwościach przewodu pokarmowego; cuchnący śluz jest ponoć wspaniałym środkiem przeciwreumatycznym. Gatunek ten, pomimo że jest dość pospolity i nawet wykazuje wzrost liczebności populacji, znajduje się w Polsce pod ścisłą ochroną.

Prawdopodobnie właściwości bakterióbójcze posiada piękna czarka szkarłatna Sarcoscypha coccinea, stosowana przez Indian z Ameryki Północnej jako składnik opatrunków na rany. Gatunek ten wyrasta wczesną wiosną, nawet w końcu łagodnej zimy (luty, marzec) i stanowi istny klejnot, wspaniałą ozdobę lasu łęgowego. Nie wszyscy znają jednak ten gatunek grzyba, gdyż w niektórych rejonach Polski jest prawdziwą rzadkością – unikatem.

Pospolity czernidłak Coprinus atramentarius sam nie jest trujący. Jednakże w obecności alkoholu etylowego wywołuje zatrucie o przebiegu podobnym jak po spożyciu aldehydu octowego; stąd przypuszczenie, że związek zawarty w owocniku czernidłaka (kopryna) znacznie wydłuża okres rozpadu alkoholu do postaci aldehydu, obecność którego w organizmie człowieka powoduje zatrucie, na szczęście, nie śmiertelne. Właściwość tę wykorzystano w preparacie zawierającym wyciąg z owocników czernidłaka, stosowanym przy leczeniu alkoholików. W pokrewnym gatunku – pospolitym czernidłaku kołpakowatym C. comatus – wykryto substancje o właściwościach antybiotycznych, niszczące m.in. szczepy bakterii Escherichia coli i Bacillus subtilis. Grzyb ten, preferujący podłoże bogate w związki azotu, wyrasta często grupowo na miejskich trawnikach. Dojrzałe owocniki ulegają autolizie i rozpływają się w postaci czarnej mazi – stąd nazwa rodzajowa (czernidłak); ułatwia to rozsiewanie zarodników. Młode owocniki traktowane są jako jadalne i mają wielu amatorów wśród grzybiarzy.

Lecznicze właściwości purchawek znano też od dawna. Grzyby te wykorzystywano często w medycynie ludowej do tamowania krwotoków ze zranień oraz stosowano przy nie których chorobach nerek. Na bazie purchawicy olbrzymiej Langemannia gigantea (gatunek pod ścisłą ochroną) otrzymano kalwacynę, która hamuje rozwój niektórych nowotworów złośliwych u zwierząt doświadczalnych. Kwas kalwacynowy, zawarty w owocnikach niektórych gatunków purchawek (Lycoperdon), ogranicza rozwój wielu szczepów bakterii, ma także własności antyrakowe.

Z kolei z grzybni monetki kleistej Oudemansiella mucida wydzielono mucydynę, antybiotyk wchodzący w skład mucyderminy – preparatu używanego do zwalczania szeregu chorób grzybiczych u ludzi. Gatunek ten wyrasta na starych, murszejących bukach i w związku z zanikankiem starodrzewów bukowych (!) znalazł się na liście gatunków zagrożonych wyginięciem.. Znane też są lecznicze właściwości rzadkiego modrzewnika lekarskiego Laricifomes officinalis, który w Polsce od 1983 roku został poddany ścisłej ochronie, choć wyrasta jako pasożyt na pniach starych, okazałych modrzewi.

Inny grzyb – szmaciak gałęzisty Sparassis crispa, słaby pasożyt korzeni drzew iglastych, zwłaszcza sosny pospolitej, zawiera antybiotyk o nazwie sparassol. Specyfik ten powoduje, że owocniki szmaciaka są mało podatne na procesy gnilne, dlatego dawniej, zanim gatunek ten poddano ścisłej ochronie, wspomniane owocniki mogły być zbierane i przechowywane przez dłuższy okres.

Substancje zawarte w owocnikach grzybów z rodzaju Psilocybe znalazły zastosowanie w produkcji środków psychotropowych, wykorzystywanych w praktyce medycznej przy leczeniu niektórych chorób psychicznych, przywracaniu pamięci u chorych i w innych przypadkach.

 

***

Jak widać, lekarstwa wytworzone na bazie grzybów mają bardzo szerokie zastosowanie we współczesnej medycynie, analogicznie do preparatów pochodzenia roślinnego. Wymienione powyżej i opisane w dużym skrócie grzyby nie wyczerpują długiej listy gatunków leczniczych. Dotychczas znanych jest, jak wcześniej wspomniałem, ponad 500 gatunków grzybów wielkoowocnikowych zawierających antybiotyki.

W wielu laboratoriach trwają prace nad uzyskaniem nowych, skutecznych antybiotyków, także z pospolitych, jadalnych i trujących grzybów rosnących w każdym lesie. Dlatego idąc przez las wstrzymajmy się od kopania grzybów, dajmy im szansę niezakłóconej egzystencji; oszczędzanie grzybów to przejaw naszej “świadomości ekologicznej” i kultury osobistej. Pamiętajmy, że może właśnie dzięki tym interesującym tworom Natury zostanie nam i naszym bliskim przywrócone zdrowie, a nawet życie – wartości wprost bezcenne.

 

Marcin S. Wilga

Na podstawie mojego artykułu z “Nie z tej Ziemi” nr 10/1996 i wcześniejszego z roku 1994, zamieszczonego w roczniku Straży Ochrony Przyrody – Terenowy Inspektorat przy Zarządzie Parków Krajobrazowych w Gdańsku

stat4u